Dziennik Gazeta Prawana logo

Tupolewizm pod lupą prokuratury. Śledczy zbadają kulisy lotu rządowej delegacji z Londynu

14 grudnia 2016, 11:15
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Embraer
Embraer/Agencja Gazeta
Warszawska prokuratura okręgowa sprawdza, czy nie doszło do niedopełnienia obowiązków przez funkcjonariuszy publicznych w związku z organizacją przelotu delegacji rządowej z Londynu do Warszawy. Zawiadomienie w tej sprawie złożyła Nowoczesna.

poinformował PAP rzecznik prokuratury prok. Michał Dziekański.

Prokurator doprecyzował, że w tej chwili trwa analiza zawiadomienia i możliwych działań w sprawie.

Chodzi o artykuł 231 Kk mówiący, że funkcjonariusz publiczny przekraczający uprawnienia lub niedopełniający obowiązków i który działa na szkodę interesu publicznego lub prywatnego podlega karze pozbawienia wolności do lat 3. A jeżeli działa nieumyślnie i wyrządza istotną szkodę podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.

Zawiadomienie Nowoczesnej trafiło początkowo do śródmiejskiej prokuratury; sprawę przejęła jednak prokuratura okręgowa. Politycy zapowiadali, że złożą zawiadomienie do prokuratury ws. podejrzenia popełnienia przestępstwa niedopełnienia obowiązków służbowych przez szefową KPRM Beatę Kempę przy organizacji lotu delegacji rządowej z Londynu.

Na początku grudnia "Dziennik Gazeta Prawna" opublikował artykuł dotyczący powrotu polskiej delegacji rządowej z wizyty w Londynie, gdzie odbyły się polsko-brytyjskie konsultacje pod przewodnictwem premierów: Beaty Szydło i Theresy May.

Jak napisał "DGP" wojskowa CASA, którą do Londynu przylecieli dziennikarze, miała odlecieć do kraju sześć godzin później niż rządowy embraer, którym podróżowała delegacja. Okazało się, że dziennikarze mają wracać embraerem i wówczas na pokładzie tego samolotu znalazło się najpierw więcej osób niż było miejsc, samolot był źle wyważony.

Według "DGP", odbywały się wówczas rozmowy, kto zostaje w samolocie, a kto wysiada, by polecieć kilka godzin później casą, a kapitan embraera oświadczył, że samolot nie poleci, dopóki problem nie zostanie rozwiązany; ostatecznie po opuszczeniu pokładu przez grupę osób embraer odleciał do Polski.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj