Dziennik Gazeta Prawana logo

Trzaskowski o braku poparcia Tuska: Dla tej małej awantury krajowej PiS ośmiesza nasz kraj

6 marca 2017, 10:02
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Donald Tusk
Donald Tusk/Shutterstock
"Mam takie wrażenie, że czym bardziej PiS nie chce Tuska, tym bardziej chce go cała Europa; dla tej małej awantury krajowej PiS ośmiesza nasz kraj" - mówił w poniedziałek poseł PO Rafał Trzaskowski.

W sobotę komitet polityczny PiS podjął uchwałę zobowiązującą premier Beatę Szydło do sprzeciwienia się kandydaturze b. premiera Donalda Tuska, ubiegającego się o reelekcję na stanowisko przewodniczącego Rady Europejskiej. Nieco później MSZ poinformowało, że kandydatem polskiego rządu na to stanowisko jest Jacek Saryusz-Wolski, który od 2004 r. był europosłem PO.

Zdaniem Trzaskowskiego, który był gościem w Radiu Zet, Saryusz-Wolski "nie ma najmniejszych szans i nigdy ich nie miał" na wybór na stanowisko szefa RE. W opinii posła PO, kandydatem na to stanowisko "musi być były premier, mimo że to nie jest formalny wymóg, wiadomo, że to jest osoba, która musi mieć zaufanie premierów i prezydentów, współpracować z nimi, umieć koordynować Radę Europejską".

Dodał, że jest mała szansa na to, żeby "pojawił się jakiś inny kandydat i żeby na przykład socjaliści próbowali wykorzystać to zamieszanie". - - powiedział Trzaskowski.

Na pytanie, dlaczego PO się denerwuje, mimo, że w opinii PO Saryusz-Wolski ma małe szanse na wygraną, Trzaskowski odpowiedział: -

Trzaskowski pytany o to, czy wyobraża sobie poparcie rządu PO dla kandydata z PiS na ważne stanowisko europejskie, odpowiedział, że jeżeli "byłby to racjonalny polityk, nawet nie lubiany", to tak. Jednocześnie zaznaczył, że nie wyobraża sobie "próby wystawiania kandydata na zająca, który nie ma najmniejszych szans i tracenia w ogóle swojej wiarygodności w Europie". Dodał, że najgorszym wypadku, będąc na miejscu PiS, wstrzymałby się od głosu. -- mówił poseł PO.

W sobotę zarząd Platformy Obywatelskiej na wniosek przewodniczącego partii Grzegorza Schetyny zdecydował o wykluczeniu Jacka Saryusz-Wolskiego z szeregów partii. Zdaniem Trzaskowskiego "to jest chyba całkowicie naturalne", że "za tak krańcową nielojalność kogoś się usuwa z partii". -- mówił poseł PO. Trzaskowski dodał, że nie jest w stanie zrozumieć "uczestniczenia w takiej awanturze, która nie ma żadnych szans powodzenia, i która jest tylko i wyłącznie taką małą aferką paru chłopców na podwórku, po to, żeby udawać, że jest jakiś inny poważny kandydat".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj