Dziennik Gazeta Prawana logo

PO krytykuje rządowy projekt reformy KRS. "Jest skandaliczny i nie do przyjęcia"

30 marca 2017, 11:24
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Robert Kropiwnicki
Robert Kropiwnicki/PAP Archiwalny
Rządowy projekt reformy Krajowej Rady Sądownictwa, to skok na niezależność sądów - ocenili w czwartek politycy PO. Ich zdaniem, projekt jest "skandaliczny", zawiera też niekonstytucyjne przepisy.

Poseł PO Robert Kropiwnicki przekonywał w czwartek na konferencji prasowej w Sejmie, że rządowy projekt reformy KRS, zawiera niekonstytucyjne przepisy. - podkreślił. Projekt - jak poinformował - ma być rozpatrywany na najbliższym posiedzeniu Sejm, zaplanowanym na 5-7 kwietnia.

W ocenie Kropiwnickiego, projekt zawiera niekonstytucyjne przepisy, dotyczące m.in. skrócenia kadencji obecnych członków KRS, podziału KRS na dwie izby - sędziowską i polityczną, a także przyznanie politykom prawo weta do decyzji o nominacjach sędziowskich.

Krzysztof Brejza (PO) zauważył, że krytyczną ocenę rządowego projektu przedstawiło Biuro Instytucji Demokratycznych i Praw Człowieka Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie (OBWE/ODIHR). Ocenił też, że rządowy projekt, to skok na niezależność sądów. - podkreślił poseł. Zdaniem Brejzy, jedynym krajem, w którym są podobne przepisy, do tych które planuje w rząd, jest Korea Północna. - zauważył.

7 marca rząd przyjął projekt zmian, przewidujący m.in. powstanie w KRS dwóch izb oraz wygaszenie, po 30 dniach od wejścia noweli w życie, kadencji jej 15 członków-sędziów; ich następców wybrałby Sejm. Wygaszeniu ulec miałaby także kadencja rzecznika dyscyplinarnego sądów.

KRS to konstytucyjny organ stojący na straży niezależności sądów i niezawisłości sędziów. Zgodnie z projektem, Pierwsze Zgromadzenie KRS utworzą: I prezes SN, prezes NSA, minister sprawiedliwości, osoba powołana przez prezydenta, czterech posłów i dwóch senatorów. Drugie Zgromadzenie ma tworzyć 15 sędziów wszystkich szczebli - wybieranych przez Sejm. Kandydatów ma zgłaszać marszałkowi Sejmu Prezydium Sejmu lub co najmniej 50 posłów.

Według projektu, jeżeli obie izby będą miały różne opinie o kandydacie na sędziego, wówczas ta izba, która wydała opinię pozytywną, może wnioskować o decyzję Radę w pełnym składzie. Wtedy za kandydatem musiałoby się opowiedzieć 17 członków Rady: I prezes SN, prezes NSA i członkowie Rady wybrani spośród sędziów Projekt krytykują środowiska sędziowskie, RPO i niektóre organizacje pozarządowe.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj