Dziennik Gazeta Prawana logo

Szef MSZ: Ukrywając wrak tupolewa, Rosja uświadamia, że jest współwinna katastrofie

6 kwietnia 2017, 10:49
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Smoleńsk
Smoleńsk/PAP
To jest obowiązek dyplomacji, aby przypominać Rosjanom, że "im dłużej ukrywacie wrak i czarne skrzynki, tym bardziej uświadamiacie Polakom, że jesteście współwinni katastrofie smoleńskiej" - powiedział szef MSZ Witold Waszczykowski.

Minister spraw zagranicznych był pytany w radiowej "Trójce" o sens działań związanych z wyjaśnianiem katastrofy smoleńskiej. - - powiedział Waszczykowski.

Pytany, co rząd Prawa i Sprawiedliwości zrobił do tej pory w tej sprawie i czy często przypominał stronie rosyjskiej o konieczności zwrotu wraku, odparł: "Nawet teraz, będąc za granicą, upominałem się o to, aby Rosja przystąpiła jednak do śledztwa i wsparła polskie śledztwo".

Zdaniem Waszczykowskiego Polska wielokrotnie apelowała w tej sprawie do Rosjan i napotykała na bardzo obcesowe odpowiedzi, np. rzeczniczki rosyjskiego MSZ, która - jak podkreślił szef polskiej dyplomacji - "jest dość oryginalną rzeczniczką". przypomniał.

- mówił Waszczykowski wskazując, że Polska liczy na wsparcie sojuszników w tych działaniach, które mają pomóc w ustaleniu przyczyn katastrofy.

Pytany, czy rząd zaskarżył rosyjskie śledztwo za przewlekłość, Waszczykowski zaznaczył, że zwrócił się do urzędników Ministerstwa Spraw Zagranicznych o przygotowanie takiej skargi. Dopytywany o zwłokę w przedstawieniu tej skargi, szef MSZ dodał:

10 kwietnia 2010 r. pod Smoleńskiem rozbił się samolot polskich Sił Zbrojnych Tu-154M o numerze bocznym 101 z oficjalną polską delegacją, udającą się na obchody 70. rocznicy zbrodni katyńskiej, na pokładzie. Zginęło 96 osób, w tym prezydent Lech Kaczyński i jego małżonka, ostatni prezydent RP na uchodźstwie Ryszard Kaczorowski, wicemarszałkowie Sejmu i Senatu, grupa parlamentarzystów, dowódcy rodzajów Sił Zbrojnych RP, szefowie instytucji państwowych, przedstawiciele kombatanckich i społecznych.

Śledztwo w tej sprawie początkowo prowadziła Wojskowa Prokuratura Okręgowa w Warszawie. Postawiła ona zarzuty dwóm kontrolerom lotów ze Smoleńska (dotychczas nie zdołano im ich przedstawić) oraz dwóm oficerom polskiego, rozwiązanego po katastrofie 36. pułku, odpowiedzialny za loty najważniejszych osób w państwie i obsługujący Tupolewa. 4 kwietnia 2016 r. śledztwo przejęła Prokuratura Krajowa z nowym zespołem śledczym.

Własne śledztwo prowadzi strona rosyjska, która wiele razy podkreślała, że przed jego zakończeniem nie zwróci Polsce wraku Tu-154 i jego "czarnych skrzynek".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj