Szef MSWiA opowiadał wiceministrowi MON Bartoszowi Kownackiemu o lotach samolotem, gdy podszedł do niego minister środowiska. Jan Szyszko wręczył mu kopertę i powiedział: . Mariusz Błaszczak od razu zareagował - wskazał w stronę kamery i odrzekł: . Niezrażony minister Szyszko jednak dalej naciskał swojego rządowego kolegę. - dodał.
Szef MSWiA jeszcze raz wtedy wspomniał, że zdarzenie filmuje kamera Polsatu. Minister Jan Szyszko odparł na to: , po czym powtórzył prośbę, by minister spraw wewnętrznych zainteresował się przesyłką od . Co było w kopercie pozostało jednak tajemnicą - żaden z urzędników nie pokazał jej zawartości do kamery.
- To jest taka... córka leśniczego - powiedział minister Szyszko, wręczając kopertę ministrowi Błaszczakowi. https://t.co/AqUfytZCZK pic.twitter.com/usFNtiZufH
— PolsatNews.pl (@PolsatNewsPL) 13 czerwca 2017
Najpewniej nie dowiemy się co było w tajemniczej kopercie. Kilka godzin po zdarzeniu do sprawy odniosło się MSWiA na Twitterze.
Min. @mblaszczak poinformował ministra środowiska, że nie zwykł zapoznawać się z korespondencją przekazywaną z pominięciem drogi służbowej
— MSWiA (@MSWiA_GOV_PL) 13 June 2017
W kolejnych wpisach informowano, że istnieje jednak szansa, aby minister Błaszczak zapoznał się z listem.
wówczas min. @mblaszczak chętnie się z nią zapozna, kiedy zostanie mu ona przekazana formalną drogą służbową
— MSWiA (@MSWiA_GOV_PL) 13 June 2017
W środę rano zdarzenie z córką leśniczego podsumował Henryk Kowalczyk w Polsat News. -skomentował.
Jak ostatni, w środę koło południa głos zabrał także Jan Szyszko.
- napisał na swoim profilu na FB.