Prezes TK sędzia Julia Przyłębska w końcu sierpnia pytana w wywiadzie dla PAP o wnioski z zarządzonego przez nią po objęciu funkcji audytu w TK mówiła, że w Trybunale "był taki zwyczaj - choć nie dotyczyło to wszystkich sędziów, tylko niektórych - że zawierane były umowy z zewnętrznymi osobami niezatrudnionymi w Trybunale o sporządzenie projektów orzeczeń wraz z uzasadnieniami". - - oceniała Przyłębska.
- - powiedział w niedzielę Jaki w programie "Woronicza 17" TVP Info.
Wiceminister dodał, że kwestia ta pokazuje "jak wielkim problemem jest polski wymiar sprawiedliwości, elity tego wymiaru sprawiedliwości". Zaznaczył, ze tytuły naukowe to nie wszystko, gdyż "potrzebna jest jeszcze elementarna chęć takiej przyzwoitości". - - podkreślił.
- - zaznaczył Jaki. Ocenił taką praktykę jako "niedopuszczalną".
Z kolei Marcin Kierwiński (PO) odnosząc się do tej kwestii zaznaczył, że "różne opracowania są pisane na potrzeby spraw toczonych w TK". - - dodał.
W piątek "Rzeczpospolita" napisała natomiast, że osoby niebędące sędziami pisały w 2015 r. projekty orzeczeń Trybunału na podstawie umów o dzieło. Według "Rz" wykonawcami nie byli asystenci sędziego, ale inni pracownicy Trybunału, a raz osoba z zewnątrz. Świadczy o tym rachunek wypłaty honorarium w wysokości 4 tys. zł dla prawnika z Instytutu Nauk Prawnych PAN - zaznaczała gazeta.
"Rz" napisała o pięciu umowach o dzieło, w których szef Biura TK w 2015 r. zleca przygotowanie "projektu orzeczenia". Wykonawcy za swoją pracę otrzymywali 4-10 tys. zł. Jak podał dziennik w sprawach tych sędzią sprawozdawcą był ówczesny wiceprezes TK sędzia Stanisław Biernat. Była też jeszcze przynajmniej jedna umowa innego sędziego. Umowy - jak napisała "Rz" - zobowiązywały wykonawcę do zebrania materiałów i przygotowania projektu orzeczenia wraz z analizą prawną i wnioskami do konkretnej sprawy w ścisłym kontakcie z jej sprawozdawcą.
- - oświadczył w piątek Biernat w stanowisku przekazanym PAP.
B. wiceprezes TK dodał, że "rola ta nie polega na pewno na pisaniu wyroków ani uzasadnień, ale na zbieraniu materiałów, analizach prawnych i ewentualnie przygotowywaniu wstępnych projektów uzasadnień, w ścisłym kontakcie z sędzią i pod jego kierunkiem". - - zaznaczał.