Dziennik Gazeta Prawana logo

IPN w sprawie Przyłębskiego: Zobowiązanie do współpracy z SB nie przesądza o "kłamstwie lustracyjnym"

13 września 2017, 15:03
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Teczki w archiwum
Teczki w archiwum/Shutterstock
Zobowiązanie do współpracy z SB nie przesądza o jej zaistnieniu i tym samym o tzw. "kłamstwie lustracyjnym" - przypomniał w środę IPN. Instytut tłumaczy też powody zatrudnienia w IPN wydawcy książek Davida Irvinga - brytyjskiego historyka negującego Holokaust.

"Sugestie, że ujawnienie własnoręcznie sporządzonego zobowiązania do współpracy z organami bezpieczeństwa państwa przesądza o zaistnieniu tajnej i świadomej współpracy i tym samym tzw. >>kłamstwie lustracyjnym<< stoją w sprzeczności z orzecznictwem Sądu Najwyższego i Trybunału Konstytucyjnego i wskazują na nieznajomość procedur lustracyjnych" - przypomina IPN w komunikacie, który do PAP przesłał Jarosław Tęsiorowski z Wydziału Komunikacji Społecznej IPN.

Instytut w ten sposób komentuje słowa historyka prof. Andrzeja Friszke, który na łamach "Rzeczpospolitej" 11 września br. ocenił, że decyzja Biura Lustracyjnego IPN o nie skierowaniu do sądu sprawy oświadczenia lustracyjnego ambasadora Polski w Berlinie Andrzeja Przyłębskiego jest "kompromitacją IPN".

Biuro Lustracyjne IPN podało pod koniec sierpnia, że bezspornie doszło do podpisania przez Przyłębskiego zobowiązania do współpracy ze Służbą Bezpieczeństwa, jednak nie występują przesłanki przesądzające o tej współpracy, m.in. przesłanki "materializacji i tajności".

- - powiedział w wywiadzie dla "Rzeczypospolitej" prof. Friszke.

- - dodał historyk.

W komunikacie IPN podał też, że nie jest prawdą, by w podobnej sprawie Biuro Lustracyjne IPN skierowało do sądu "wniosek o wszczęcie postępowania lustracyjnego wobec Andrzeja Krawczyka, wówczas ambasadora RP w Bratysławie". Instytut przypomniał, że zarządzeniem z 11 stycznia 2012 r. prokurator pozostawił sprawę Krawczyka bez dalszego biegu uznając, że nie zachodzi wątpliwość co do zgodności z prawdą jego oświadczenia lustracyjnego.

Instytut odniósł się również do sprawy zatrudnienia w wydawnictwie IPN Arkadiusza Wingerta, który był wydawcą książek Davida Irvinga - brytyjskiego historyka, negującego Holokaust. W swoich publikacjach - m.in. w "Wojnie Hitlera" - Irving wykazywał tendencję do wyolbrzymiania szkód poniesionych w czasie II wojny światowej przez III Rzeszę Niemiecką i jednocześnie pomniejszania zbrodni popełnionych przez niemieckich nazistów. Irving był też oskarżany o antysemityzm oraz antypolonizm (m.in. zarzucał Karolowi Wojtyle udział w tzw. prowokacji bydgoskiej z marca 1981 r.).

"Prowadzona przez niego (Wingerta - PAP) oficyna nigdy nie wprowadziła na polski rynek książki żadnej premiery Davida Irvinga" - podał IPN, zaznaczając, że wydane przez Oficynę Wingert cztery książki Irvinga były jedynie drugimi i trzecimi wznowieniami książek, które wcześniej publikowały także inne wydawnictwa.

"Nie zawierają one treści zabronionych prawem RP, za to w edycji Oficyny Wingert zadbano o dodanie krytycznych komentarzy naukowych prof. dr hab. Czesława Madajczyka" - dodał Instytut.

Prezes IPN Jarosław Szarek zatrudniając Wingerta - jak czytamy w komunikacie Instytutu - "brał pod uwagę jego dotychczasowe doświadczenie w branży wydawniczej i znajomość specyfiki rynku księgarskiego, kierując się jednocześnie zasadą, że dobór doradców i kształtowanie składu kadry kierowniczej IPN jest wyłączną kompetencją Prezesa Instytutu".

IPN zaznacza też, że wydawnictwo IPN nie odpowiada za merytoryczną zawartość publikacji, a jedynie za sprawne przeprowadzenie procesu wydawniczego. Dodaje, że Wingert jako niezależny wydawca doprowadził do wydania książek m.in. Józefa Becka, Borysa Sokołowa czy Marka Jana Chodakiewicza.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj