Lekarze rezydenci protestują od 2 października - część z nich prowadzi głodówkę w Warszawie, a także w Szczecinie, Lesznie, Łodzi, Krakowie, Gdańsku i we Wrocławiu. Domagają się wzrostu nakładów na ochronę zdrowia do 6,8 proc. PKB w 2021 r. oraz powołania zespołu, który zająłby się analizą i renegocjacją zapisów ustawy regulującej minimalne wynagrodzenia pracowników ochrony zdrowia. Chcą też podwyższenia swoich wynagrodzeń do 1,05 średniej krajowej.
Stanisław Karczewski w poniedziałek w rozmowie z dziennikarzami, zachęcał młodych lekarzy do odstąpienia od strajku i powrotu do łóżek pacjentów. Apelował, by rezydenci wrócili do swojej . Zapowiedział też, że spotka się ze strajkującymi lekarzami - jeśli ci wyrażą taką chęć. - mówił marszałek Senatu.
Dodał, że sam czas, w którym robił swoją specjalizację. - zaznaczył. - przekonywał Karczewski.
Na uwagę dziennikarzy, że głównym postulatem rezydentów jest zwiększenie nakładów na służbę zdrowia, Karczewski stwierdził, że strajkujący lekarze . Dopytywany, czy nie wierzy strajkującym rezydentom, marszałek Senatu oświadczył:
Słowa marszałka Karczewskiego skomentował na Twitterze Janusz Piechociński. napisał polityk.
Pieniądze nie są najważniejsze. Warto pracować dla idei
— Janusz Piechociński (@Piechocinski) 23 October 2017
Marszałek Stanisław Karczewski otrzymał właśnie ponad 33 tys. zł. brutto premii,
MZ podkreśla, że nakłady na zdrowie sukcesywnie rosną. Wskazuje także m.in., że w sierpniu weszła w życie ustawa regulująca sposób ustalania najniższego wynagrodzenia pracowników medycznych, w efekcie której wynagrodzenia lekarzy w najbliższych latach będą wzrastać. Minister zdrowia zapowiedział, że wszyscy rezydenci otrzymają podwyżki od 400 do 500 zł miesięcznie (z wyrównaniem od 1 lipca), a od przyszłego roku dostaną kolejną podwyżkę. Ponadto, zgodnie z projektem rozporządzenia MZ, rezydenci, którzy rozpoczną szkolenie w deficytowych dziedzinach medycyny, będą otrzymywali tzw. dodatek motywacyjny w wysokości 1200 zł brutto.
W czwartek Komitet Stały Rady Ministrów zarekomendował rządowi przyjęcie projektu noweli ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej, który przewiduje systematyczny wzrost nakładów na ochronę zdrowia do 6 proc. PKB w 2025 r. W 2018 r. na ochronę zdrowia będzie przeznaczone 4,67 proc. PKB. Minister zdrowia Konstanty Radziwiłł przekazał, że premier Beata Szydło zapowiedziała analizy ws. ewentualnego szybszego osiągnięcia 6 proc. PKB.
W piątek w Centrum Partnerstwa Społecznego "Dialog" w Warszawie w ramach zespołu ds. systemowych rozwiązań finansowych w ochronie zdrowia, przyszłości kadr medycznych i sposobu ich wynagradzania spotkali się m.in przedstawiciele Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, Ministerstwa Zdrowia, Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej oraz Ministerstwa Finansów. Obecni byli m.in. przedstawiciele podmiotów zrzeszających pacjentów oraz środowiska pielęgniarek i położnych. Nieobecni byli m.in. protestujący lekarze rezydenci.