Wniosek o odroczenie obrad bądź przerwę zgłaszał m.in. Arkadiusz Myrcha (PO), który argumentował, że podczas prac nad projektami w czasie posiedzenia sejmowej komisji sprawiedliwości i praw człowieka m.in. ograniczano prawo do zgłaszania poprawek; o przerwę wnioskowała też Kamila Gasiuk-Pihowicz (Nowoczesna). Wnioski zostały odrzucone przez Sejm.

Reklama

Sejm, który w środę po godz. 10. rozpoczął trzydniowe posiedzenie, zajmuje się prezydenckimi projektami ustaw o KRS i SN oraz projektem zmian w ustawie dot. komisji weryfikacyjnej, który przewiduje możliwość doprowadzenia na rozprawy przed komisję świadków decyzją prokuratora okręgowego.

W ubiegłym tygodniu sejmowa komisja sprawiedliwości skończyła prace nad prezydenckim projektem o KRS i projektem o SN, do którego przyjęła wszystkie poprawki zaproponowane przez PiS.

Projekt ustawy o SN zakłada m.in. badanie przez SN skarg nadzwyczajnych na prawomocne wyroki sądów, w tym z ostatnich 20 lat; utworzenie w SN dwóch nowych izb, w tym Izby Dyscyplinarnej, z udziałem ławników oraz przechodzenie sędziów SN w stan spoczynku po ukończeniu 65. roku życia, z możliwością przedłużania tego przez prezydenta.

Projekt ustawy o KRS zakłada m.in. wybór przez Sejm 15 członków KRS-sędziów większością 3/5 głosów, jednak - zgodnie z poprawką PiS ws. KRS, każdy klub poselski mógłby wskazywać nie więcej niż dziewięciu kandydatów na członków Rady. Podmiotami uprawnionymi do zgłaszania sędziów, którzy mogliby zostać kandydatami na członków KRS, byłyby zgodnie z kolejną z poprawek grupy 2 tys. obywateli i 25 sędziów.

Reklama