Na pierwszym miejscu w rankingu umieszczono szefa niemieckich liberałów, którzy niedawno zerwali negocjacje koalicyjne z kanclerz Niemiec Angelą Merkel, Christiana Lindnera.
Politico uzasadnia, że Ziobro, który zajął 14. z 28 miejsc, jest odpowiedziany za najważniejszy cel polityczny Prawa i Sprawiedliwości: "zmianę tego, co partia określa jako skorumpowany i nieefektywny system sądowniczy".
- czytamy w uzasadnieniu. .
Politico charakteryzuje Ziobrę jako "politycznego wojownika o ostrych łokciach, którego głównym zmartwieniem są jego notowania u Kaczyńskiego, a nie krytyka z Brukseli". Zdaniem portalu na tym froncie szef resortu sprawiedliwości odniósł niekwestionowany sukces, umacniając w lipcu swoją pozycję jednego "z kluczowych poruczników szefa partii, po brutalnym pojedynku z prezydentem Andrzejem Dudą".
- ocenia Politico.
Portal zauważył, że w październikowym wywiadzie dla TVP Ziobro przypomniał Dudzie, że ma niewielkie szanse na reelekcję w 2020 roku bez poparcia partii, dodając protekcjonalnie, że "pan prezydent ma wiele zalet i ma wielkie szanse przed sobą".
W uzasadnieniu wskazano też, że 47-letni Ziobro jest także jednym z nielicznych polityków w kraju, który postawił się Kaczyńskiemu i zdołał politycznie to przetrwać. Podczas poprzedniego epizodu PiS u władzy w latach 2005-2007 Ziobro otrzymał przydomek delfina - nawiązanie do francuskiego następcy tronu - czytamy.
- pisze Politico.
Portal wskazuje, że Ziobro i jego zwolennicy czekają na oficjalne ponowne przyjęcie do PiS - przywilej, którego jeszcze nie dostąpili od Kaczyńskiego. - konstatują autorzy sylwetki polskiego ministra.
W rankingu Politico, który został opublikowany po raz trzeci, praktycznie nie ma polityków zajmujących najwyższe funkcje w swoich krajach. Z premierów znalazł się tu tylko szef holenderskiego rządu Mark Rutte (4. pozycja). W zestawieniu nie ma prezydenta Francji Emmanuela Macrona ani kanclerz Niemiec Angeli Merkel. Z polityków zajmujących stanowiska w unijnych instytucjach wysoko znalazł się wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej Jyrki Katainen (7. miejsce), a także lider Liberałów w Parlamencie Europejskim Guy Verhofstadt (10. miejsce).
Nasz cel: znaleźć tych, którzy naprawdę - i niekiedy nieoczekiwanie - kształtują swoje kraje lub Unię. Władanie potężnym urzędem (przepraszamy fanów francuskiego prezydenta Emmanuela Macrona) nie wystarcza, aby automatycznie się zakwalifikować - uzasadniło swój wybór Politico.