Dziennik Gazeta Prawana logo

Kukiz'15: Spór z UE zaczyna być wygaszany; wystarczyła zmiana w rządzie

16 stycznia 2018, 16:03
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Parlament Europejski
Parlament Europejski/Shutterstock
Wystarczyła zmiana w rządzie i rozpoczęcie dialogu z partnerami w Europie, by spór z UE zaczynał być wygaszany - ocenił w czwartek Paweł Grabowski (Kukiz'15), komentując nieoficjalne informacje, że PE wycofa się ze swej procedury w sprawie art. 7 wobec Polski.

Szefowie grup politycznych w Parlamencie Europejskim zdecydowali, że PE wycofa się ze swojej procedury z art. 7 unijnego traktatu wobec Polski - poinformowało we wtorek PAP źródło w PE. PE planuje też nową rezolucję w sprawie praworządności w Polsce - dodało.

- - powiedział Grabowski podczas konferencji prasowej w Sejmie. Poseł wyraził nadzieję, że dialog rządu z UE będzie kontynuowany "tak, aby to postępowanie w zakresie art. 7 zostało zakończone". Ocenił, że jego wszczęcie jest szkodliwe dla wizerunku Polski.

"W roku 2008 Komisja Europejska już wypowiedziała się na temat możliwości ingerowania w wymiar sprawiedliwości czy w reformy wymiaru sprawiedliwości w Polsce uznając, że KE nie ma takich kompetencji, aby ingerować w wewnętrzne sprawy Polski, w tym w reformy wymiaru sprawiedliwości. Zatem nie widzimy powodu, aby taka procedura była zasadna" - oświadczył.

15 listopada ub.r. Parlament Europejski na sesji plenarnej zainicjował rezolucją własną procedurę zmierzającą do uruchomienia wobec Polski art. 7 traktatu UE. Za przyjęciem dokumentu głosowało 438 eurodeputowanych, 152 było przeciw, 71 wstrzymało się od głosu.

Art. 7 traktatu o UE to tzw. opcja atomowa, w wyniku której kraj może zostać nawet objęty sankcjami czy zawieszeniem prawa do głosowania na forum UE. Aby tak się stało, zielone światło musi dać jednomyślnie szczyt unijny. Węgry wielokrotnie powtarzały jednak, że w takiej sytuacji będą przeciw karaniu Polski.

W grudniu decyzję o uruchomienie art 7. wobec Polski podjęła Komisja Europejska.

Zgodnie z artykułem 7 traktatu Rada UE, czyli przedstawiciele rządów, mogą na wniosek PE lub Komisji Europejskiej stwierdzić istnienie wyraźnego ryzyka poważnego naruszenia przez państwo członkowskie wartości unijnych. Potrzeba do tego większości czterech piątych państw UE.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj