Dziennik Gazeta Prawana logo

Giertych podejmie się obrony posła Gawłowskiego z PO. "Będziemy walczyć o całkowite uniewinnienie"

21 stycznia 2018, 18:00
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Roman Giertych
Roman Giertych/Newspix
Roman Giertych zapowiedział, że podejmie się obrony posła PO Stanisława Gawłowskiego. Jak podał Giertych poseł poprosił go o to poseł w wysłanym liście. Adwokat poinformował o całej sprawie w niedzielę na Facebooku.

Prokuratura wystąpiła w grudniu do Sejmu o zgodę na pociągnięcie Gawłowskiego do odpowiedzialności karnej i zastosowanie wobec niego tymczasowego aresztu. Rzeczniczka prokuratury krajowej prok. Ewa Bialik informowała w wówczas PAP, że Zachodniopomorski Wydział Zamiejscowy Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej zamierza postawić Gawłowskiemu zarzuty popełnienia pięciu przestępstw, w tym trzech o charakterze korupcyjnym. Wcześniej funkcjonariusze CBA przeszukali warszawskie mieszkanie polityka i jego dom w Koszalinie.

- napisał na swoim profilu na Facebooku Giertych.

Giertych podkreślił, że do sprawy analizy dokumentacji dotyczącej posła Gawłowskiego podszedł "z naturalnym (wyrobionym latami doświadczeń kilkuset spraw karnych) sceptycyzmem. Deklaracja złożona przez niego o przeświadczeniu o absolutnej niewinności nie odbiegała, bowiem od standardowego zapewnienia większości klientów".

Prawnik napisał, że przeanalizował wniosek prokuratury oraz wszystkie dokumenty przedstawione przez posła Gawłowskiego. Jego zdaniem z całości tej analizy "wniosek jest jeden: trzy osoby pomawiają sekretarza generalnego PO. Wszystkie trzy osoby zaplątane są w ogromną aferę korupcyjną, która została wykryta za rządów PO. Ich wyjaśnienia obciążające posła Gawłowskiego zostały złożone już za rządów PiS".

Według Giertycha każdy z nich "dzięki tym wyjaśnieniom mógł poprawić swoją sytuację procesową". Zdaniem adwokata, ponieważ zarzuty wobec Gawłowskiego opierają się na wyjaśnieniach podejrzanych, to każdy z nich mógł "bezkarnie kłamać, gdyż podejrzany nie musi mówić prawdy".

- wskazuje w swoim wpisie na Facebooku.

Giertych podkreślił, że każdy zarzut opisujący korupcję na podstawie wyjaśnień podejrzanych musi zawsze być starannie weryfikowany, gdyż "jest oczywiste, że osoba siedząca w areszcie, albo obawiająca się aresztowania może różne rzeczy sobie +przypominać+, które niekoniecznie muszą być prawdą, ale służą uniknięciu więzienia".

W ocenia adwokata wniosek prokuratury o uchylenie immunitetu poza opisem wyjaśnień "nie znalazł żadnego, podkreślam żadnego dowodu na dwie zasadnicze okoliczności: czy rzeczywiście cokolwiek potwierdza słowa podejrzanych o wręczeniu korzyści majątkowej i czy cokolwiek potwierdza to, że ówczesny wiceminister Gawłowski działał w jakikolwiek sposób sprzeczny z prawem, aby odwdzięczyć się za rzekome łapówki".

Podobnie jest - jak ocenia Giertych - z pozostałymi zarzutami. Według których - jak pisze adwokat - Gawłowski miałby przyjmować "setki tysięcy złotych za ogólną życzliwość". "Nie wykazano, bowiem żadnego konkretnego działania, które miałby się podjąć w zamian za łapówki" - dodał.- podkreślił Giertych.

Gawłowski, który jest m.in. sekretarzem generalnym PO w niedzielę poinformował PAP, że we wtorek, na konferencji prasowej odniesie się do wniosku prokuratury.

Polityk na początku grudnia zapewnił, że w swojej działalności publicznej zawsze kierował się interesem państwa, ściśle przestrzegał przepisów konstytucji i obowiązującego ustawodawstwa.

Na początku stycznia mówił, że użyto wobec niego "służb w celach politycznych", a przeszukanie w jego domu miało być "prezentem, dla drugiej osoby w PiS" - ówczesnego wicemarszałka Sejmu, a obecnie szefa MSWiA Joachima Brudzińskiego. Dodał, że zarzuty wobec niego, jakie pojawiają się w mediach są kłamstwem. - zapewniał polityk.

Brudziński zapewniał na początku stycznia, że ani razu nie interweniował w sprawie Gawłowskiego.

Na początku stycznia "Fakt" napisał, że prokuratura chce też postawić Gawłowskiemu zarzut przyjmowania łapówek na nielegalne finansowanie kampanii wyborczej w 2011 r.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj