Debata pod hasłem "Rola, znaczenie i rezultaty wynikające z zawarcia Konkordatu pomiędzy Rzecząpospolitą Polską a Stolicą Apostolską" odbyła się w piątek w Sejmie.
Mirosław Woroniecki z Kongresu Świeckości ocenił, że państwo polskie "angażuje się w popieranie Kościoła katolickiego". - - powiedział.
Zdaniem Woronieckiego, "akceptacja rządzących dla ingerencji Kościoła katolickiego w politykę" spowodowała, że może on "wpływać na procesy legislacyjne i kształtować pożądane style życia Polaków".
- - ocenił.
W ocenie Woronieckiego, uregulowanie stosunków państwa z Kościołem w konkordacie ma decydujące znaczenie dla "utrwalenia klerykalizmu jako praktyki politycznej w Polsce". - - zaznaczył.
Prof. Małgorzata Winiarczyk–Kossakowska, specjalistka ds. stosunków międzynarodowych, wyjaśniła, że konkordaty - czyli umowy międzynarodowe między państwami świeckimi a Stolicą Apostolską - obowiązują w większości krajów, których większość obywateli jest wyznania katolickiego. Podpisanie konkordatu w Polsce było - jak zaznaczyła - "następstwem polityki prowadzonej przez władze o solidarnościowej proweniencji".
Zdaniem prof. Winiarczyk–Kossakowskiej rząd Hanny Suchockiej, który zawarł konkordat już po tym, jak Sejm wyraził wobec tego gabinetu wotum nieufności, nie miał do tego "legitymizacji politycznej i moralnej". - - oceniła.
Prof. Paweł Borecki z Katedry Prawa Wyznaniowego UW zaznaczył, że konkordat nie jest w pełni respektowany. Jak stwierdził, przyczyny tego leżą zarówno po stornie Kościoła, jak i państwa.
- - powiedział.
Jako przykład podał m.in. "utrzymywanie presji biskupów" ws. ustanowienia zakazu przerywania ciąży, handlu w niedzielę i sprzedawania piwa na stadionie czy "presję negatywną" ws. uregulowania kwestii zapłodnienia in vitro czy sformalizowania związków partnerskich.
Podkreślił, że naruszenia odrębności państwa i Kościoła dopuszczają się także organy państwowe. Jako przykład podał ustanowienie w 2010 r. Święta Trzech Króli jako dnia wolnego od pracy, które - jak stwierdził - "nastąpiło pod wpływem kampanii lobbingowej hierarchii katolickiej oraz niektórych prawicowych katolików".
- - wyjaśnił prof. Borecki.
Z kolei teolog, historyk, antropolog kultury prof. Stanisław Obirek stwierdził, że konkordat nie jest zgodny z chrześcijaństwem, ponieważ "źródłem większości problemów, z jakimi chrześcijaństwo borykało się w historii, było wejście w alians z polityką". - - ocenił.
Dodał, że obecnie nie ma warunków do rezygnacji z konkordatu. - - podkreślił.
Debatę zorganizowały Parlamentarny Zespół ds. Mowy Nienawiści i Ochrony Praw Człowieka pod przewodnictwem posłanki Joanny Scheuring-Wielgus (Nowoczesna) oraz Kongres Świeckości.
Konkordat między Stolicą Apostolską i Rzecząpospolitą Polską został zawarty 28 lipca 1993 r. przez ówczesnego nuncjusza apostolskiego w Polsce abp. Józefa Kowalczyka i Krzysztofa Skubiszewskiego, ówczesnego ministra spraw zagranicznych w rządzie Hanny Suchockiej. Dokument ratyfikacyjny został podpisany przez prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego 23 lutego 1998, tego samego dnia ratyfikował go również papież Jan Paweł II. Wymiana dokumentów ratyfikacyjnych nastąpiła 25 marca. Konkordat wszedł w życie miesiąc później, 25 kwietnia 1998 r.