W piątek w Sejmie odbyło się spotkanie rady ds. zagranicznych partii Porozumienie, w którym obok Gowina udział wzięli też m.in. szef rady, wiceminister przedsiębiorczości i technologii Marcin Ociepa oraz Jacek Saryusz-Wolski - europoseł, w 2017 r. kandydat PiS na przewodniczącego Rady Europejskiej.
Na konferencji podsumowującej spotkanie rady ds. zagranicznych Gowin był pytany o szanse na porozumienie polskiego rządu z KE.
Wicepremier zapowiedział, że rząd Mateusza Morawieckiego będzie kontynuował dialog z Komisją Europejską. - - ocenił Gowin, lider partii Porozumienie.
- - dodał.
Polityk wyraził przy tym pogląd, że "Europa znajduje się na zakręcie". -- zaznaczył Gowin.
Z kolei w trakcie konferencji Gowin stwierdził, że w debacie nad jej reformą UE powinien wybrzmieć głos Polski. Jak ocenił dla UE zagrożeniem jest "odejście od tożsamości kulturowej, której fundamentem jest chrześcijaństwo", odejście od "zasady solidarności" oraz odejście od "zasady pomocniczości". -- mówił.
Saryusz-Wolski natomiast zaznaczył, że Polska powinna mieć ambicje, żeby być podmiotowo proeuropejska i z sytuacji "defensywnej" przejść do "ofensywy", biorąc udział w reformowaniu UE.
Ociepa stwierdził, że w interesie obywateli jest "rozsądna, poważna, proeuropejska debata" w Polsce. - - powiedział.
We wtorek wiceszef KE Frans Timmermans ocenił w Luksemburgu, że w rozmowach z Polską w sprawie praworządności poczyniono postępy, ale potrzebne są dalsze działania. Minister Szymański deklarował gotowość do dalszych zmian, ale nie pod presją międzynarodową.
W dyskusji ministrów ds. europejskich w Luksemburgu na temat Polski wypowiedziały się wszystkie państwa członkowskie, w zdecydowanej większości wspierając dialog KE z Polską. Z nieoficjalnych informacji ze źródeł dyplomatycznych wynika, że Francja i Niemcy wskazywały, iż praworządność to kwestia zasadnicza, a konkretne rezultaty rozmów są konieczne. Kilka krajów członkowskich mówiło też o wpływie praworządności na wspólny rynek UE. Po stronie Polski opowiedziały się Węgry.
Timmermans - według relacji dyplomatów - oświadczył za zamkniętymi drzwiami, że przyjęte przez polski parlament ustawy sądowe nie rozwiązują problemów, na jakie wskazała KE. Mówił, że potrzebne jest "solidne rozwiązanie". Zwrócił się też do bułgarskiej prezydencji, by na następnym posiedzeniu Rady UE ds. ogólnych sprawa Polski została ponownie omówiona.