Dziennik Gazeta Prawana logo

Zmiana ordynacji podniesie próg wyborczy? Suski: Nic mi na ten temat nie wiadomo

26 czerwca 2018, 09:39
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Marek Suski
Marek Suski/PAP
Progi wyborcze są po to, żeby nie było nadmiernego rozdrobnienia; duże, silne państwa mają dwa, trzy ugrupowania, które mają konkurencyjne programy i są zdolne przygotować komplementarną ofertę - powiedział we wtorek szef gabinetu politycznego premiera Marek Suski. Jak ocenił, silna opozycja jest też dobra dla rządzących.

Klub PiS złożył w ubiegłym tygodniu w Sejmie projekt nowelizacji Kodeksu wyborczego, którego celem jest przypisanie każdemu okręgowi wyborczemu konkretnej liczby posłów wybieranych do Parlamentu Europejskiego. Według propozycji PiS w okręgu wyborczym wybieranych ma być co najmniej trzech europosłów (obecnie liczba ta nie jest określona; głosy oddane na poszczególne listy przeliczane są na mandaty metodą d’Hondta w skali całego kraju).

Suski, który był gościem Polskiego Radia 24, odniósł się do komentarzy, że taka zmiana Kodeksu wyborczego spowoduje, że realny próg wyborczy "poszybuje" do 15 proc. - odpowiedział polityk. - ocenił.

Szef gabinetu politycznego premiera był zapytany, czy w proponowanych rozwiązaniach chodzi o to, by wyeliminować mniejszą konkurencję, szczególnie prawicową. Suski odpowiedział, że Dodał, że realnie - po przyjęciu nowych rozwiązań - próg nie musi wzrosnąć. - ocenił.

Suski został zapytany o to, czy PiS ma na celu podzielenie sceny politycznej na dwa bloki - prawicę i liberalno-lewicowe centrum. Polityk zaprzeczył, ale jak zastrzegł Jak przekonywał,

Suski przypomniał, że Polska miała do czynienia z w parlamencie w latach 90. Zapytany, czy jest "gorącym" zwolennikiem tej zmiany odpowiedział, że jest realistą. - mówił.

Zgodnie z projektem nowelizacji Kodeksu wyborczego autorstwa PiS każdy okręg wyborczy w wyborach do PE ma mieć przypisaną konkretną liczbę - co najmniej trzech - posłów wybieranych do europarlamentu.

W wyborach do Parlamentu Europejskiego jest 13 okręgów - jeden okręg obejmuje obszar jednego lub więcej województw albo część województwa. Według obecnych przepisów głosowanie w wyborach do PE odbywa się według systemu proporcjonalnego, w którym głosy oddane na poszczególne listy przeliczane są na mandaty metodą d’Hondta w skali całego kraju. Dopiero po ustaleniu liczby mandatów przypadających poszczególnym komitetom rozdziela się je pomiędzy poszczególne listy kandydatów, zaś mandaty uzyskują kandydaci, którzy na danej liście otrzymali największą liczbę głosów.

PiS proponuje ponadto, aby ustalanie liczby posłów do PE wybieranych w poszczególnych okręgach wyborczych było dokonywane za każdym razem według jednolitej normy przedstawicielstwa, uzyskiwanej w wyniku podziału aktualnej liczby wyborców w kraju przez przyporządkowaną Polsce liczbę posłów do PE - w obecnej kadencji polskich eurodeputowanych jest 51.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj