Wszystko zaczęło się od zdjęć, na których widać prezesa PiS w Beskidzie Sądeckim. Joachim Brudziński pokazał na Twitterze fotografie na których widać Jarosława Kaczyńskiego w koszuli swetrze i czapce w górach.

Część sympatyków opozycji zaczęła wtedy pisać, że te fotografie to fotomontaż i zajęli się analizą zdjęcia by wykazać, że Joachim Brudziński wrzucił przerobione zdjęcia. Tematem zainteresował się też poseł PO Michał Szczerba. Polityk przypomniał przypomniał, że prezes PiS już raz w identycznym stroju był na wakacjach dwa lata temu, sugerując, że szef MSWiA mógł użyć starych fotografii. 

Na to zareagował polityk PiS. "Już nie fotoszop,teraz, obowiàzuje teza,że zdjęcia sprzed dwóch lat.Te "wypicykowane" lansiarstwo zmieniające joggingowe buciki, spodenki,koszulki i słuchaweczki 3 razy podczas jednej przebieżki w Łazienkach nie jest w stanie pojąć,że "dyktator" ma stary pulower i spodnie [pisownia oryginalna - red.]" - napisał na Twitterze Joachim Brudziński. Jednocześnie dodał, że zdjęcia z wakacji prezesa PiS są prawdziwe i wykonano je 18 sierpnia w Beskidzie Sądeckim w paśmie Radziejowej.