Dziennik Gazeta Prawana logo

Prezydencki szybki długopis ws. 12 listopada. Ostre słowa prof. Łętowskiej

30 października 2018, 10:24
Ten tekst przeczytasz w 5 minut
Andrzej Duda
Andrzej Duda/PAP
Oczekiwanie przez parlament, że głowa państwa podpisze ustawę błyskawicznie, powoduje, że procedura legislacyjna może być niekonstytucyjna. Andrzej Duda nie ma z tym kłopotu.

Ustawa o ustanowieniu Święta Narodowego z okazji Setnej Rocznicy Odzyskania Niepodległości Rzeczypospolitej Polskiej, która wprowadzi dla wielu Polaków wolne od pracy 12 listopada, trafi na biurko głowy państwa najprawdopodobniej 8 listopada. Aby więc jej uchwalenie miało jakikolwiek sens, prezydent musi ją bardzo szybko podpisać, a następnie urzędnicy Rządowego Centrum Legislacji opublikować w Dzienniku Ustaw. Pierwszy obywatel już zapowiedział, że ustawę – choć nie jest jeszcze znane jej ostateczne brzmienie (Sejm musi rozpatrzyć poprawki Senatu) – podpisze.

Stawianie pod ścianą

Prezydent ma 21 dni na podjęcie decyzji, czy chce ustawę podpisać, zawetować czy skierować do Trybunału Konstytucyjnego. Uprawnienie to wynika z art. 122 konstytucji. W ostatnich kilku latach ustawodawca jednak wielokrotnie stawiał głowę państwa pod ścianą. I konstytucyjny termin w praktyce prezydentowi skracał. Tak jest przy obecnie procedowanej ustawie o dodatkowym święcie – skoro 12 listopada ma być wolny od pracy, logiczne jest, że aby miała ona jakikolwiek sens, trzeba ją podpisać wcześniej. Tak też często bywa z ustawami przyjmowanymi pod koniec roku.

Prawdziwy rekord ustawodawca osiągnął w 2015 r. Dowody? Nowelizacja ustawy o zmianie ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych. Przekazana głowie państwa 28 grudnia 2015 r., zaś w ustawie art. 2 stanowiący, że wchodzi ona w życie 1 stycznia 2016 r. Prezydent złożył podpis w dniu otrzymania jej z parlamentu (Dz.U. z 2015 r. poz. 2299). Nowelizacja ustawy o działach administracji rządowej oraz niektórych innych ustaw. Ta sama sytuacja: trafia do prezydenta 28 grudnia 2015 r., ten podpisuje ją tego samego dnia (Dz.U. z 2015 r. poz. 2281). Bądź co bądź, jak wynika z art. 45, ustawa musi wejść 1 stycznia 2016 r. Pod ścianą w 2015 r. Andrzeja Dudę postawiono jeszcze kilkukrotnie, chociażby przy nowelizacji ustawy o szczególnych rozwiązaniach służących realizacji ustawy budżetowej na rok 2016 (Dz.U. z 2015 r. poz. 2199) czy nowelizacji prawa o ruchu drogowym (Dz.U. z 2015 r. poz. 2183).

Ale wiele czasu do namysłu nie zostawiano także Bronisławowi Komorowskiemu. Jeszcze za poprzedniej kadencji Sejmu obszerną ustawę o Karcie Dużej Rodziny prezydent dostał 18 grudnia 2014 r. Z datą jej wejścia w życie i publiczną deklaracją polityków PO, że już zaraz wejdzie, określoną na 1 stycznia 2015 r. (Dz.U. z 2014 r. poz. 1863). Tuż przed świętami Bożego Narodzenia Bronisław Komorowski otrzymał także nowelizację ustawy o dowodach osobistych, ustawy o ewidencji ludności oraz ustawy – Prawo o aktach stanu cywilnego. Data wejścia: 31 grudnia 2014 r. Prezydent nie zawiódł ustawodawcy. 23 grudnia złożył swój autograf, zaś urzędnicy Rządowego Centrum Legislacji zdążyli jeszcze przed zjedzeniem karpia ją opublikować (Dz.U. z 2014 r. poz. 1888).

Niekonstytucyjny przymus

Eksperci twierdzą, że sytuacja, w której parlament stawia głowę państwa, świadczy o niekonstytucyjności ustawy o dodatkowym dniu wolnym. Można bowiem mówić m.in. o naruszeniu zasad poprawnej legislacji wywodzonych z art. 2 ustawy zasadniczej.

– uważa dr Joanna Juchniewicz z Wydziału Prawa i Administracji UWM w Olsztynie.

dodaje.

Zastrzeżenia ma również Patryk Wachowiec, analityk prawny Forum Obywatelskiego Rozwoju. Jego zdaniem pospieszne uchwalenie ustawy stawiające prezydenta w niekomfortowej sytuacji, brak vacatio legis oraz ryzyko dyskryminacji (część obywateli będzie miała wolne od pracy, ale nie wszyscy – np. apteki będą otwarte) świadczą o niekonstytucyjności aktu prawnego. Wachowiec uważa, że oczywiście zdarzają się przypadki, gdy trzeba procedować szybko. Ale przecież rządzący od dawna powinni wiedzieć, że stulecie odzyskania niepodległości wypadnie w niedzielę. Nie można więc tu mówić o nagłości, która uzasadniałaby wyjątkowy tryb.

uważa z kolei dr Mariusz Bidziński, konstytucjonalista z Uniwersytetu SWPS. Zdaniem eksperta nie można bowiem mówić o ograniczaniu kompetencji głowy państwa.

przekonuje Bidziński. Zarazem zaznacza, że szykowana Polakom specustawa powinna zostać poddana wnikliwej analizie z punktu widzenia wzorców konstytucyjnych. A to choćby dlatego, że w ostatniej chwili postanowiono wprowadzić dzień wolny, podczas gdy wielu przedsiębiorców ma już plany na 12 listopada.

twierdzi prawnik. 

Opinia

Prof. Ewa Łętowska, sędzia Trybunału Konstytucyjnego w stanie spoczynku

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj