- - powiedział Tusk w poniedziałek dziennikarzom w Sejmie.
Dodał, że wiązankę chce złożyć 11 listopada "z samego rana z grupą serdecznych przyjaciół, żeby nikomu nie przeszkadzać". Tusk podkreślił też, że "rozumie emocje" tych, którzy odmówili wzięcia udziału w oficjalnych obchodach rocznicy odzyskania niepodległości.
B. premier zaznaczył ponadto, że "bardzo boleje" nad tym, że symbolem obchodów 11 listopada może stać się "marsz z bardzo złymi, negatywnymi znakami".
- - powiedział b. premier.
Tusk poinformował też, że odmówił wzięcia udziału w międzynarodowych obchodach zakończenia I wojny światowej, jakie tego samego dnia będą odbywać się w Paryżu. "Jest dla mnie rzeczą oczywistą, że w stulecie odzyskania niepodległości Polski, jako urzędujący szef Rady Europejskiej, też jako b. premier, muszę być w Warszawie" - oświadczył.