Tusk zwracając się 10 listopada do uczestników Igrzysk Wolności w Łodzi powiedział: - Jeśli Józef Piłsudski i Lech Wałęsa mogli pokonać bolszewików, a obaj mieli o wiele trudniejszą sytuację niż jest dzisiaj, to dlaczego wy nie mielibyście dać rady pokonać współczesnych bolszewików?. Igrzyska Wolności to interdyscyplinarne spotkanie środowisk naukowych, organizacji pozarządowych, polityków i pisarzy.

"Kiedy powiedziałem, że Polacy dziś też mogą pokonać współczesnych bolszewików, wszyscy uznali, że to było o PiS. Nawet PiS tak pomyślał. A to było o bolszewikach, o nikim innym" – napisał Tusk w poniedziałek na Twitterze.

Bielan powiedział we wtorek w Polsat News, iż cieszy się z tego, że Tusk zaczyna wycofywać się ze swoich słów. - Ja nie pamiętam tak haniebnej wypowiedzi w przeddzień Święta Niepodległości polskiego polityka od wielu, wielu lat - podkreślił.

- Donald Tusk kilka tygodni temu apelował o jedność tego święta po czym przyjeżdża do Polski (...) i w wigilię święta niepodległości nazywa - nie wiem - rządzących, bolszewikami. Te 5 milionów ludzi, którzy głosowali na Zjednoczoną Prawicę, czy grubo ponad 8 milionów ludzi, którzy głosowali na prezydenta Andrzeja Dudę - powiedział Bielan.

Wicemarszałek Senatu ocenił, że Tusk jest osobą, która zna historię i wie kim byli bolszewicy. - Wie, że doszli do władzy nie w wyniku demokratycznych wyborów, tak jak my, tylko w wyniku rewolucji poprzez terror - podkreślił Bielan.

Wcześniej Bielan przekonywał też, że szef Rady Europejskiej może powinien skupić się na swojej pracy w Brukseli, a nie jątrzyć, nie judzić, nie dzielić Polaków szczególnie w tak ważnym dla nas wszystkich momencie. Zaznaczył, że źle się dzieje, że Tusk próbuje te swoje dzielące Polaków tezy przedstawiać w przeddzień 100-lecia odzyskania przez Polskę niepodległości.