Dziennik Gazeta Prawana logo

PiS robi zwrot i przechodzi do ofensywy. Partia szykuje nowy pakiet rozwiązań, które mają jej zapewnić poparcie wyborców

13 grudnia 2018, 08:58
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Rząd
Rząd/PAP
Niższe obciążenie dla części podatników, mechanizm gwarantujący brak podwyżek cen prądu i deregulacja: rządzący sięgają po nowe argumenty.

PiS szykuje kampanijny pakiet rozwiązań, które mają mu zapewnić poparcie wyborców i zwycięstwa w wyborach europejskich i parlamentarnych. – – zapowiedział wczoraj premier Mateusz Morawiecki podczas swojego wystąpienia w Sejmie w sprawie wniosku o wotum zaufania.

Częścią pakietu ma być rozwiązanie, nad którym pracuje rząd, a które miałoby zmniejszyć obciążenie podatkiem dochodowym osób zarabiających poniżej przeciętnej pensji. Technicznie jego przygotowanie nie jest trudne. Od kilku lat działa mechanizm wyższej, tzw. degresywnej kwoty, wolnej dla osób o dochodach do 13 tys. zł. Wystarczy więc podnieść próg w okolice przeciętego wynagrodzenia, czyli rocznie ok. 55 tys. zł, by efekt niższego opodatkowania został osiągnięty. Podobne korzyści można osiągnąć, zwiększając dla tych podatników kosz uzyskania przychodu czy próbując wprowadzić dla nich niższą niż obecne 18-proc. stawkę PIT.

Problemem są koszty – co najmniej kilka miliardów złotych. – – mówił wczoraj Morawiecki. Wyższe o kilka miliardów mają być także wpływy z CIT. Budżet państwa, chociaż jest beneficjentem dobrej koniunktury gospodarczej, która pozwala z górką realizować plan dochodowy, ma jednak nałożony kaganiec przed zwiększaniem wydatków. To stabilizująca reguła wydatkowa, dzięki której mamy osiągnąć ustalony z Komisją Europejską średniookresowy cel budżetowy. Jeśli rząd chce dochody zmniejszyć, obniżając podatki, to zmniejszy się też limit wydatków i trzeba poszukać oszczędności. To może być barierą.

Teoretycznie można wpisać do budżetu jakieś dodatkowe dochody, np. z uszczelnienia systemu podatkowego i dzięki temu zwiększyć limit wydatków. Jednak pewniejsze wydaje się odczekanie kilku miesięcy i zobaczenie, czy w kasie państwa są naturalne oszczędności. Wówczas można znowelizować budżet i bez zwiększania deficytu umieścić w nim nowe koszty. PiS już robił to w latach 2016–2017.

Równolegle trwają prace nad rozwiązaniem, które miałoby osłonić odbiorców indywidualnych przed podwyżkami cen energii. Mateusz Morawiecki zapowiedział wczoraj, że podwyżek cen energii nie będzie. Kłopotem dla rządu jest jednak wypracowanie takiego rozwiązania, by nie zostało zakwestionowane przez Unię Europejską jako niedozwolona pomoc publiczna dla spółek energetycznych. – – deklarował premier.

Pomysły są częścią kampanijnego zwrotu Prawa i Sprawiedliwości, tak samo jak wczorajsze wystąpienie Mateusza Morawieckiego. Premier poprosił Sejm o wotum zaufania, by ubiec opozycyjny wniosek o konstruktywne wotum nieufności. Wystąpienie miało wzmocnić Morawieckiego i PiS, przeciąć dywagacje o zmianach w rządzie i pozwolić odzyskać całemu obozowi władzy inicjatywę polityczną straconą po ujawnieniu afery KNF.

Premier mówił o osiągnięciach poszczególnych ministrów oraz celach rządu. – – obiecywał. Na przemian krytykował opozycję, zwłaszcza PO i PSL, za poprzednie rządy. Ale też wyciągał do nich rękę, zapraszał do wspólnych obchodów rocznicy wyborów 4 czerwca 1989 r., czyli jak określił, 30. rocznicy odzyskania wolności.

Opozycja nie rezygnuje z wniosku o konstruktywne wotum, choć nie ma on szans. – – mówi szef klubu PO Sławomir Neumann.

Marszałek Sejmu zaplanował debatę nad wnioskiem PO na piątek na godz. 21.

A na sobotę PiS szykuje konwencję. Może tam paść więcej zapowiedzi na wyborczy rok. To ma być pokaz jedności i siły partii władzy.

W ciągu ostatnich kilku tygodni narastały plotki o rekonstrukcji gabinetu Mateusza Morawieckiego. Miała to być polityczna ucieczka do przodu przed aferami, jak ta z udziałem byłego szefa KNF Marka Chrzanowskiego. Zmiany w rządzie pozwoliłyby też na symboliczne nowe otwarcie na rok wyborczy i skupiły uwagę na świeżych ministrach. Wszystko wskazuje, że plan zmian w rządzie nie jest priorytetem i zostawiono go na po wyborach do Parlamentu Europejskiego. Dzisiaj już bowiem w PiS głośno się mówi, że część ministrów trafi na listy, ale swoją kampanię będą najprawdopodobniej prowadzili z resortowych gabinetów. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj