Przewodniczący komisji, poseł Marcin Horała (PiS) pytał Rostowskiego o zeznania b. doradczyni społecznej szefa MF Renaty Hayder. Mówiła ona podczas jednego z ostatnich posiedzeń, że Nowak był "kimś w rodzaju moderatora i podsumowywał dyskusje" podczas poświęconych podatkom spotkań w KPRM.
- - zeznała Hayder.
Rostowski został spytany, czy Nowak decydował w trakcie tych spotkań, które konkluzje zyskują akceptację. - - oświadczył Rostowski.
Dopytywany dlaczego Hayder została powołana na funkcję doradcy społecznego "ustnie", Rostowski odparł, że funkcja ta była "na tyle nieformalna, że nie było takiej potrzeby".
Według byłego szefa MF, system podatkowy przed 2011 r. był "jak najbardziej szczelny". W jego ocenie, świadczył o tym "bardzo duży wzrost dochodów w latach 2009 - 2011".
Wcześniej Rostowski złożył wniosek o umożliwienie mu udzielenia swobodnej wypowiedzi, który został odrzucony przez przewodniczącego Horałę. - - oświadczył przewodniczący komisji.
"Odwróconego VAT-u nie wprowadza się wyprzedzająco"
W czasie poniedziałkowego przesłuchania Rostowski protestował przeciwko wykresowi wyświetlanemu przez komisję, który ukazywał szacunki dotyczące luki VAT. Mówił, że nie do przyjęcia jest sytuacja, w której odmówiono mu swobodnej wypowiedzi na początku posiedzenia komisji, a jednocześnie pokazywane są dane, z którymi się nie zgadza. - - powiedział świadek.
Horała powiedział, że "taka jest niestety różnica w pozycji pomiędzy komisją a świadkiem". - - odpowiedział Rostowski. Horała poprosił, żeby świadek odpowiadał na pytania, a swoje sądy może wygłaszać na sejmowym korytarzu w rozmowach z mediami.
W dalszej części przesłuchania Horała pytał o sprawę wprowadzenie odwróconego VAT-u na stal, wskazywał, że organizacje branżowe zwracały uwagę na prawdopodobne oszustwa. Pytał Rostowskiego, kiedy zapadła decyzja, żeby jednak wprowadzić odwrócony VAT na stal.
- - odpowiedział Rostowski.
Mówił, że "odwrócony VAT też ma swoje strony ujemne". - - powiedział b. minister finansów.
Horała wskazywał, że takie sygnały były już nawet w 2009 r., bo do Rostowskiego pisała Polska Unia Dystrybutorów Stali. Świadek ripostował, że roztropne działanie polega na tym, że nie reaguje się na każdy sygnał w prasie, tylko musi być więcej sygnałów, by działać. Rostowski zaznaczył, że wprowadzenie odwróconego VAT-u to była jego decyzja.
Przewodniczący komisji pytał też Rostowskiego o zespół, który powołał jako minister finansów ds. zwalczania oszustw podatkowych. Horała chciał wiedzieć, co to był za zespół, kto wchodził w jego skład.
- - powiedział Rostowski.
Dodał, że nie pamięta, aby zapoznawał się z rekomendacjami tego zespołu. - - zaznaczył Rostowski.
"Parafianowicza i Kapicę na stanowiska w MF rekomendował Schetyna"
Przewodniczący komisji Marcin Horała (PiS) pytał świadka, w jakich okolicznościach zapadła decyzja, żeby powołać Parafianowicza na stanowisko w MF, czy świadek znał go, czy też ktoś go świadkowi polecił.
- - odpowiedział Rostowski.
Parafianowicz w MF, jako wiceminister finansów nadzorował urzędy skarbowe. - - mówił Rostowski.
Horała dopytywał świadka, kto polecił mu Kapicę do resortu finansów. - - powiedział. Kapica w MF nadzorował służbę celną.
Jak tłumaczył Rostowski, "minister Kapica okazał się bardzo skutecznym uczestnikiem takiej grupy zarządzającej problemami wynikającymi ze strajku celników na początku 2008 roku. I minister Schetyna też uczestniczył w tym i powiedział, że minister Kapica był bardzo sprawny" - mówił Rostowski.
Horała dopytywał, jak wyglądała współpraca ministrów Kapicy i Parafianowicza. Jak mówił przewodniczący komisji, "część doniesień medialnych mówiła, że jest konflikt pomiędzy nimi. Czy świadek zauważył ten konflikt?" - pytał Horała.
- - powiedział.
Świadek pytany był o powody przeniesienia departamentu administracji podatkowej od wiceministra Parafianowicza do wiceministra Kapicy.
- - powiedział.
"Uważałem, że potrzebne są zmiany organizacyjne w urzędach skarbowych"
Rostowski został spytany o to, jak oceniał pracę Parafianowicza w resorcie finansów, jako wiceministra finansów, który nadzorował urzędy skarbowe.
- - powiedział Rostowski.
- - dodał.
Rostowski zeznał wcześniej, że Parafianowicza na stanowisko w MF rekomendował mu ówczesny wicepremier, minister spraw wewnętrznych i administracji Grzegorz Schetyna. - - podkreślił Rostowski.
"Nie było sygnałów o szerokim wyłudzeniach po wprowadzeniu odwróconego VAT-u na złom"
Smoliński pytał Rostowskiego, czy wprowadzenie odwrotnego obciążenia na złom było spowodowane nieprawidłowościami, które występowały w handlu złomem. - - odpowiedział Rostowski.
Były minister finansów podkreślił, że nie miał sygnałów, aby po wprowadzeniu odwróconego obciążenia doszło do "znacznych" oszust wykorzystujących ten mechanizm.
- - powiedział Rostowski.
Między świadkiem i Smolińskim doszło do spięcia, świadek zarzucał posłowi PiS, że przytacza jego nieprawdziwe wypowiedzi i zadaje pytanie w sposób skandaliczny. Z kolei Smoliński odpowiadał, że tylko zadaje pytania i prosił świadka o odpowiedzi. Do wymiany zdań włączył się pełnomocnik Rostowskiego - Marek Chmaj.
"Na wyłudzenia w handlu prętami zareagowaliśmy szybko"
- mówił Rostowski. - dodał, mówiąc o wprowadzeniu odwróconego VAT na pręty. Jak tłumaczył b. minister, wiele branż apelowało o wprowadzenie odwróconego VAT, ale - jak zaznaczył - odwrócony VAT zawsze jest w interesie firm. Natomiast - wskazał - odwrócony VAT wprowadza się w określonej sytuacji, gdy inne metody zawiodły.
Na pytanie "gdzie są miliardy złotych wyłudzone od wszystkich Polaków?" Jacek Rostowski oświadczył, że "nie ma żadnych dowodów na to, że wyłudzenia za rządów PO-PSL były wyższe niż za rządów PiS". Dopytywany o wyłudzone pieniądze dodał, że "ministrowie tego nie wiedzą, bo gdyby wiedzieli, to by natychmiast zgłosili do organów ścigania, żeby te pieniądze odzyskać. Każdy uczciwy obywatel ma taki obowiązek, tym bardziej minister".
Rostowski oświadczył też, że jego doradca społeczny Renata Hayder nie miała dostępu do żadnych danych klauzulowanych, a jej stanowisko nie wymagało weryfikacji przez odpowiednie służby. Zauważył też, że Hayder nie pełniła funkcji urzędniczych. - - stwierdził. Jak powiedział, Renata Hayder miała kartę wstępu do ministerstwa, ale nie miała wstępu do części, w której znajdują się gabinety ministra i wiceministrów.
"R. Hayder nie brała pieniędzy od tych którzy mieli interes w zmianie ustawy"
Członkowie komisji pytali w poniedziałek Jacka Rostowskiego, czy przyjmując Renatę Hayder na stanowisko doradcy społecznego w resorcie finansów wiedział, że miała ona umowę o świadczenia usług konsultingowo-doradczych. - - odparł. Dodał jednak, że były to usługi konsultingowe wewnętrzne dla EY.
Na pytanie , czy "transparentne było, że osoba spoza MF (Hayder -PAP) bierze udział w przygotowaniu projektu ustawy o VAT" odpowiedział: "Uważam, że było transparentne. Wiedziałem, jakie były jej duże osiągnięcia i że była bardzo wysoko postawiona przedtem w firmie EY i dlatego ją wziąłem na doradcę społecznego".
Rostowski podkreślił też, że Hayder nie byłą lobbystą, bo nie brała żadnych pieniędzy od klientów, którzy mieli interes w zmianie ustawy". Członek komisji poseł PiS Andrzej Matusiewicz odnosząc się do wypowiedzi Rostowskiego oświadczył, że "jeżeli Hayder świadczyła usługi konsultingowo doradcze, to nie za darmo".
Rostowski przyznał, że Hayder "oczywiście nie świadczyła tych usług za darmo". - - dodał b. szef resortu finansów.
"Szacunki luki podatkowej mocno zależą od metody liczenia"
Pytany o szacunki luki podatkowej, a w szczególności luki VAT Rostowski stwierdził, że "nikt poważnie podchodzący do sprawy nie sugeruje, że cała luka to oszustwa, kradzieże i wyłudzenia". Wskazał, że najpierw należałoby oszacować samą lukę, a potem udział w niej oszustw.
B. minister wskazał m.in. mechanizm pozwalający oszacować nie samą lukę, ale jej zmiany, uwzględniając procykliczność. Jak tłumaczył b. szef resortu finansów, mechanizm ten daje wyniki zbieżne z szacunkami luki w dwóch przypadkach - albo od 2007 r. mamy jej spadek z wysokiego poziomu, albo też luka jest stabilna, ale na niskim poziomie. Jak stwierdził Rostowski, jego zdaniem mamy do czynienia z pierwszym przypadkiem. Dodał, że w ramach luki zawsze zawierają się oszustwa, pytanie jest jednak jak są one wysokie. - - podkreślił.
Rostowski, przywołując m.in. dane MFW oraz zmiany wpływów do budżetu w latach 2010-2013 dowodził, że albo były one efektem bardzo skutecznego działania rządu albo dowodem na to, że największy wpływ na lukę mają zmiany we wzroście PKB. - - dodał b. minister.
"To nie Schetyna, lecz Bondaryk rekomendował Parafianowicza na stanowiska w MF"
Zakończenie poniedziałkowego przesłuchania przed komisją śledczą Rostowski odniósł się do swojej wcześniejszej wypowiedzi, w której przekazał, że Andrzeja Parafianowicza oraz Jacka Kapicę na stanowiska w Ministerstwie Finansów rekomendował ówczesny wicepremier, minister spraw wewnętrznych i administracji Grzegorz Schetyna.
- - oświadczył Rostowski.
Po raz pierwszy Rostowski zeznawał przed komisją 10 grudnia ub.r. Kwestionował wówczas szacunki dotyczące luki VAT, a także twierdzenie, że wzrosła ona za rządów PO. Nie zgodził się też z tezą, że luka VAT to oszustwa, a szczególnie oszustwa zorganizowane, oraz że rząd PO kierował lub zezwalał lub w jakikolwiek sposób je tolerował. Przekonywał, że niedopuszczalne i nieprawdziwe jest twierdzenie, że "sytuacja VAT" poprawiła się po 2015 r. na skutek działań rządu Prawa i Sprawiedliwości.
Rostowski przypomniał, że wszystkie kluby w Sejmie poparły w 2008 r. zniesienie 30-proc. sankcji VAT, także posłowie PiS, choć wszyscy wiedzieli, że może to mieć negatywny wpływ na dochody z tego podatku. Zdaniem b.ministra zniesienie sankcji nie miało jednak wpływu na to, że w 2009 r. projekt budżetu nie został zrealizowany w zakresie dochodów z VAT i był niższy o ok. 2 mld zł.
Podczas grudniowego posiedzenia komisji poruszony został także wątek doradców, z których korzystało ministerstwo finansów, w tym doradcy społecznego Rostowskiego - Renaty Hayder. Były minister powiedział, że Hayder - uchodząca za ikonę doradztwa podatkowego - nie zgodziła się zostać wiceministrem od prawa podatkowego, dlatego zaproponował jej funkcję społecznego doradcy.
Rostowski przyznał, że resort finansów podpisywał umowy z firmami doradczymi z tzw. wielkiej czwórki, ale dotyczyły one raczej kwestii organizacyjnych, a nie ustaw. Zapewnił, że pracownicy firm doradczych nie przedstawiali mu żadnych konkretnych przepisów aktów prawnych. Zaznaczył, że nie pamięta, ile firm, z którymi ministerstwo podpisywało umowy, zarobiły na tym. -- oświadczył.
W końcu listopada, po zeznaniach b. wiceminister finansów Elżbiety Chojny-Duch, komisja zdecydowała o zawiadomieniu prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa przez Rostowskiego i b. szefa gabinetu premiera Sławomira Nowaka. Chodziło m.in. o przekroczenie uprawnień przez ministra finansów, polegające na tym, że osoba nieuprawniona, czyli doradca społeczny, będący jednocześnie zatrudniony w jednej z firm audytorskich, "w sposób faktyczny współkierował tworzeniem legislacji w resorcie finansów".
Komisja ds. VAT została powołana na początku lipca ub.r. Ma zbadać i ocenić prawidłowość działań rządów PO-PSL związanych z zapewnieniem dochodów z VAT i akcyzy oraz ewentualne zaniedbania w tym zakresie.