Ukraina wydała Polsce podejrzanego, który przerzucał ludzi przez granicę białorusko-polską
O jego poszukiwanie wnioskował Podlaski Oddział Straży Granicznej; śledztwo prowadzi placówka SG w Czeremsze, pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Bielsku Podlaskim.
Poszukiwany przez polskie służby 27-letni obywatel Mołdawii został zatrzymany na Ukrainie i wydany.
- Mężczyzna, przebywając początkowo w Polsce, później także w Egipcie, Mołdawii i Ukrainie, zlecał innym osobom wyszukiwanie i werbowanie kierowców (tzw. kurierów) - poinformowała w piątek ppłk Katarzyna Zdanowicz, rzecznik Podlaskiego Oddziału SG w Białymstoku.
Zadaniem kierowców był odbiór cudzoziemców, którzy nielegalnie przekroczyli granicę z Białorusi do Polski i ich transport w rejon granicy z Niemcami. Podejrzany Mołdawianin również bezpośrednio sam werbował takich kurierów, a potem koordynował ich przejazdy.
124 osoby nielegalnie przekroczyły granicę
Według dotychczasowych ustaleń tego śledztwa w ten sposób doszło do organizacji nielegalnego przekroczenia granicy przez co najmniej 124 osoby, w tym obywateli Iranu, Iraku, Syrii, Afganistanu, Erytrei, Etiopii, Indii, Pakistanu, Czadu i Sudanu - dodała ppłk Zdanowicz.
Jak poinformowała bielska prokuratura, Mołdawianin korzystał z pomocy przynajmniej pięciu pośredników, a migrantów przewoziło co najmniej 22 kierowców.
Podejrzany 27-latek nie przyznaje się. Sąd w Bielsku Podlaskim przedłużył jego areszt.
Do tej pory w tym śledztwie zarzuty postawiono osiemnastu osobom, również cudzoziemcom. Pierwsze zatrzymania miały miejsce wiosną 2024 roku, gdy zatrzymano kuriera przewożącego kilku migrantów, potem zatrzymywano również kolejnych organizatorów.
Wątki dotyczące części tych osób zostały wyłączone i zapadły w tych sprawach wyroki.