Dziennik Gazeta Prawana logo

W Brukseli rozpoczął się unijny szczyt. Długa lista trudnych tematów

13 grudnia 2018, 16:19
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Budynek parlamentu, Bruksela
Budynek parlamentu, Bruksela/PAP Archiwalny
W czwartek po południu rozpoczął się w Brukseli unijny szczyt, który ma przynieść odpowiedź UE na wątpliwości Londynu w sprawie Brexitu. Brytyjska premier Theresa May ma przekazać unijnym przywódcom, jakich dodatkowych gwarancji oczekuje od Brukseli.

Brexit, który jeszcze kilka dni temu nie miał być nawet poruszony na szczycie, prawdopodobnie zdominuje posiedzenie Rady Europejskiej. Stało się tak za sprawą decyzji brytyjskiej premier o przełożeniu zaplanowanego na wtorek głosowania w Izbie Gmin w sprawie ratyfikacji zawartego w listopadzie unijno-brytyjskiego porozumienia o wyjściu Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej. Szefowa brytyjskiego rządu podjęła tę decyzję, bo obawiała się, że umowa nie zostanie zaakceptowana w parlamencie.

Przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk jeszcze w czwartek przed szczytem UE spotkał się z May, by przeprowadzić rozmowy "ostatniej chwili". Brytyjska premier spotkała się również z irlandzkim premierem Leo Varadkarem.

May powiedziała dziennikarzom tuż po przybyciu na szczyt UE, że w czwartek "nie spodziewa się przełomu" w sprawie zmian w zapisach umowy dotyczących Irlandii Północnej, ale liczy na "jak najszybsze rozpoczęcie prac nad gwarancjami" koniecznymi do uzyskania poparcia Izby Gmin.

Premier Mateusz Morawiecki, wchodząc na spotkanie przywódców, wskazał natomiast, że w kwestii Brexitu Polska stara się łagodzić stanowiska i sugerować partnerom, by wypracowywali jak najbardziej kreatywne rozwiązania. - – powiedział.

Premier Holandii Mark Rutte ocenił z kolei, że niemożliwe będzie rozpoczęcie kolejnych negocjacji z Wielką Brytanią w sprawie ewentualnej nowej umowy. Zapewniał, że żaden z krajów UE nie będzie chciał nadużywać mechanizmu awaryjnego, tzw. backstopu, czego obawia się Wielka Brytania i domaga się dodatkowych gwarancji. Rutte ocenił również, że mechanizm ten nie jest dobry ani dla UE, ani dla Wielkiej Brytanii, jednak - jak dodał - to jedyne rozwiązanie, które udało się wynegocjować.

Premier Luksemburga Xavier Bettel ocenił w rozmowie z dziennikarzami, że rzeczywista zmiana umowy wynegocjowanej między UE a Wielką Brytanią byłaby bardzo trudna. - – mówił.

Premier Finlandii Juha Sipila podobnie jak szef rządu Luksemburga wyrażał gotowość przyjścia z pomocą brytyjskiej premier. - - mówił Sipila.

Backstop to mechanizm awaryjny w sprawie uniknięcia twardej granicy między pozostającą w UE Irlandią a będącą częścią Wielkiej Brytanii Irlandią Północną. Przewiduje możliwość utworzenia unii celnej obejmującej UE i całe Zjednoczone Królestwo. Miałby on zostać uruchomiony, jeśli nie zostałoby wypracowane porozumienie o przyszłych relacjach gwarantujące brak "twardej granicy". Część Brytyjczyków uważa jednak warunki backstopu za niemożliwe do przyjęcia, z kolei unijne instytucje i państwa członkowskie bronią wypracowanego w tej sprawie kompromisu.

May na czwartkowym szczycie będzie miała możliwość podzielenia się z przywódcami państw UE obawami i opiniami na temat procesu ratyfikacji umowy UE z Wielką Brytanią. Jakich gwarancji ze strony "27" brytyjska premier będzie oczekiwała, tego do końca Bruksela nie wie.

Zgodnie z planem w czwartek wieczorem, po kolacji, unijni liderzy mają przedyskutować w gronie "27" to, co powie premier May kilka godzin wcześniej. Wtedy zdecydują, czy są w stanie udzielić Londynowi oczekiwanych zapewnień prawnych.

Brexit nie będzie jednak jedynym tematem szczytu. Po raz pierwszy przywódcy mają porozmawiać na temat szczegółów przyszłego unijnego budżetu na lata 2021-2027. W UE już mało kto wierzy, że uda się porozumieć w sprawie przyszłych ram finansowych UE przed zaplanowanymi na maj 2019 r. wyborami do Parlamentu Europejskiego. Tusk w swoim liście do przywódców wyznacza nowy termin na uzgodnienie budżetu: jesień 2019 r.

Pierwszego dnia szczytu przywódcy mają też rozmawiać o polityce zagranicznej. Spodziewane jest zielone światło dla przedłużenia na kolejne pół roku sankcji wobec Rosji za jej agresję na Ukrainie. Kanclerz Niemiec Angela Merkel i prezydent Francji Emmanuel Macron mają przedstawić też wspólne sprawozdanie z wdrażania porozumień mińskich w kontekście przedłużenia sankcji.

W tym punkcie poruszana ma być też kwestia niedawnej agresji Rosji wobec ukraińskich okrętów. Wśród krajów nie ma jednak jednomyślności co do nałożenia jakikolwiek dodatkowych sankcji na Kreml za incydent w pobliżu Cieśniny Kerczeńskiej.

Przywódcy mają też omówić przygotowania do zaplanowanego na początek 2019 r. szczytu UE-Liga Państw Arabskich. W piątek w gronie 28 krajów liderzy mają również przyjąć konkluzje m.in. w sprawie jednolitego rynku, zmian klimatycznych, migracji, dezinformacji, walki z rasizmem i ksenofobią oraz konsultacji obywatelskich. Trwający do piątku szczyt ma zakończyć się dyskusją poświęconą sytuacji w strefie euro.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj