Dziennik Gazeta Prawana logo

"WP": Platforma ma problem z Ewą Kopacz. Przez Biedronia

4 stycznia 2019, 10:33
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Rok 2015, prezydent Słupska Robert Biedroń gości w mieście premier Ewę Kopacz
Rok 2015, prezydent Słupska Robert Biedroń gości w mieście premier Ewę Kopacz/PAP Archiwalny
Kierownictwo Platformy Obywatelskiej szuka dla byłej premier miejsca na listach w wyborach do Parlamentu Europejskiego. Ewa Kopacz miała startować z Warszawy, ale teraz nie jest to już pewne - ustaliła Wirtualna Polska.

- – mówi Wirtualnej Polsce polityk z kręgów kierownictwa PO.

Portal przypomina, że do tej pory to właśnie była szefowa rządu miała obiecane pierwsze miejsce na listach wyborczych do PE w Warszawie. Jej notowania wzrosły po tym, jak Bronisław Komorowski oficjalnie oświadczył, że nie wystartuje w eurowyborach. Tyle że wówczas nie było mowy o nowym ruchu Biedronia, który wśród liberalnych stołecznych wyborców cieszy się niemałym poparciem.

Dodatkowo, na warszawskich listach Koalicji Obywatelskiej mają znaleźć się także czołowi politycy Nowoczesnej oraz Barbara Nowacka. To właśnie ona, według wewnętrznych sondaży, miałaby największe szanse w starciu z Biedroniem w Warszawie, zauważa WP. - – mówi informator portalu.

Co zatem z Kopacz? Serwis gazeta.pl informował jakiś czas temu, że może wystartować z okręgu radomskiego, a więc z tego samego, z którego zdobyła mandat do Sejmu. Jednak według informacji WP, tym razem wysokie miejsce na liście w tym okręgu ma dostać poseł Andrzej Halicki, zaufany człowiek Grzegorza Schetyny. Do tego start ma też zagwarantowany europoseł PSL Jarosław Kalinowski. O miejsce dla byłej premier będzie więc trudno.

"To dlatego w ostatnim czasie pojawił się pomysł, żeby była premier startowała w Gdańsku" - informuje WP. – – mówi źródło portalu. "Dodatkowym argumentem miałoby być to, że w ostatnich wyborach do Parlamentu Europejskiego Platforma uzyskała tu najlepszy wynik w skali całego kraju – 47,69 proc. I zdobyła dwa mandaty do PE: europosłami zostali Janusz Lewandowski i Jarosław Wałęsa" - czytamy.

Tym samym dla Kopacz pojawia się kolejny kłopot, bowiem według rozmówców WP, przy obsadzie list wyborczych to właśnie Lewandowski i Wałęsa będą brani pod uwagę w pierwszej kolejności. "Ten pierwszy ma ogromne doświadczenie w pracy europoselskiej, był unijnym komisarzem ds. budżetu. Ten drugi, po porażce w wyborach samorządowych na prezydenta Gdańska, będzie chciał kontynuować kolejną kadencję w Parlamencie Europejskim" - zauważa portal.

Sama Ewa Kopacz w rozmowie z WP utrzymuje, że w PO nie było jeszcze w ogóle rozmów na temat rozmieszczenia kandydatów na listach do PE. - - mówi.

- - podsumowuje była premier.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Wirtualna Polska
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj