Kidawa-Błońska była pytana, czy poniedziałkowe wystąpienie szefa Rady Europejskiej Donalda Tuska na wiecu w Gdańsku poświęconemu pamięci Pawła Adamowicza, było zainicjowaniem kampanii wyborczej. Tusk mówił wówczas m.in.: Chcę ci dzisiaj, kochany Pawle obiecać, że dla Ciebie i dla nas wszystkich obronimy nasz Gdańsk, naszą Polskę i naszą Europę przed nienawiścią i pogardą. Donald Tusk powiedział to, co powinien powiedzieć. Jeżeli chcemy żeby śmierć Pawła nie poszła na marne, jeżeli chcemy, żeby z tej tragicznej sytuacji wyszło coś dobrego dla Polski, to musimy ten świat zmieniać. Przecież Paweł Adamowicz był człowiekiem otwartym, tolerancyjnym, potrafiącym (rozmawiać) i rozmawiającym z ludźmi” - podkreśliła wicemarszałek Sejmu.

Kidawa-Błońska dodała, że śmierć Adamowicza nie powinna mieć wpływu na kampanię wyborczą. Śmierć naszego przyjaciela nie powinna być elementem kampanii wyborczej i mam nadzieję, że wszyscy to uszanują. Zastanówmy się nad naszym językiem, zastanówmy się nad tym co mówimy, co piszemy, bo może być tak, że są osoby zaszczute przez opinię internetową. Słowo rani, a czasami słowo zabija - dodała wicemarszałek Sejmu.