Dziennik Gazeta Prawana logo

Sąd: Mariana Jurczyka można nazwać agentem

5 listopada 2007, 23:18
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Czy za nazwanie Mariana Jurczyka agentem bezpieki należy mu się zadośćuczynienie? Nie - zdecydował Sąd Okręgowy w Szczecinie. Bo to dla Jurczyka "bardzo pewnie bolesna, ale jednak prawda". Dlatego sąd oddalił pozew Jurczyka wobec jego dawnego kolegi z czasów strajków w Szczecinie.

Wspólnie organizowali strajki w Stoczni Szczecińskiej i walczyli przeciw komunistycznej dyktaturze. Od jakiegoś czasu spotykali się na sali sądowej. Dziś w sprawie o zniesławienie, wniesionej przez Jurczyka, sąd pozew oddalił. Eugeniusz Szerkus miał prawo nazwać Jurczyka agentem bezpieki, bo to prawda.

Sąd przypomniał, że Jurczyk podpisał zobowiązanie służbom specjalnym, pokwitował odbiór pieniędzy i ostatecznie sporządził - w swojej ocenie - nikomu nieszkodzące sprawozdania. "Już z tych faktów, nie trzeba było ich więcej, wywodzić można prostą, bardzo pewnie bolesną dla powodu prawdę, że da się go zakwalifikować jako osobę określoną przez pana Szerkusa jako agent bezpieki bez konotacji oceniającej ten stan rzeczy" - podkreślono w orzeczeniu.

Jurczyk zapowiedział już, że odwoła się od wyroku. Na razie musi zapłacić Szerkusowi 1560 złotych kosztów postępowania procesowego.

Szerkus i Jurczyk pracowali w szczecińskiej stoczni, razem działali w strajkach grudniowych i styczniowych '70 i '71 roku. Marian Jurczyk, który przewodził szczecińskim strajkom w 1980 roku, został w 1999 roku uznany za kłamcę lustracyjnego. Od tego wyroku odwoływał się dwukrotnie. W końcu w 2002 roku Sąd Najwyższy oczyścił go z zarzutu kłamstwa. Bo choć podpisał zobowiązanie do współpracy, to przekazywał wyłącznie nieprzydatne informacje. A to nie pozwalało uznać go za agenta w myśl ustawy lustracyjnej.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj