Dziennik Gazeta Prawana logo

"Zakup Himars to kolejna niewykorzystana szansa na budowę rodzimego przemysłu"

17 lutego 2019, 12:51
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Himars produkowany przez Lockheed Martin
Himars produkowany przez Lockheed Martin/Wikimedia Commons
Środowy zakup amerykańskich systemów artylerii to kolejna niewykorzystana szansa na budowę rodzimego przemysłu.

Prezydent Andrzej Duda, wiceprezydent USA Mike Pence i minister obrony Mariusz Błaszczak. Do tego liczni przedstawiciele administracji i wojskowi obu krajów. W środę, na podpisaniu umowy dotyczącej zakupu systemu artylerii dalekiego zasięgu Himars, mogącej razić cele odległe nawet o 300 km, oficjeli nie brakowało. Padły słowa o poprawieniu bezpieczeństwa Polski – z czego powinniśmy się cieszyć, choć jeden dywizjon (18 wyrzutni bojowych) to raczej wzmocnienie symboliczne. No, ale być może kiedyś doczekamy się kolejnych. Cena za ten jeden, który ma być dostarczony do 2023 r., to ponad 400 mln dol., czyli ok. 1,5 mld zł.

Mało za to mówiono o polskim przemyśle obronnym, czyli nieco upraszczając – o Polskiej Grupie Zbrojeniowej, która zrzesza ponad 60 państwowych spółek (m.in. Hutę Stalowa Wola, Mesko, Bumar Łabędy czy Wojskowe Zakłady Lotnicze) i której przychody w 2017 r. wyniosły prawie 5 mld zł. Ta małomówność może o tyle zaskakiwać, że do niedawna to PGZ odpowiadała za rozmowy z amerykańskim koncernem Lockheed Martin (LM) o zakupie systemu Himars.

Bo musi być tajne

Aby zrozumieć, co się wydarzyło z punktu widzenia polskiego przemysłu zbrojeniowego, trzeba się cofnąć do 2012 r. – wówczas rozmowy z LM zaczęło prowadzić konsorcjum, które tworzyły m.in. Huta Stalowa Wola (HSW), Jelcz i Grupa WB (dziś w 25 proc. należąca do państwa). W 2015 r. Lockheed Martin przedstawił ofertę, w której był m.in. transfer technologii (w dużej mierze do Mesko i HSW), system miał być umieszczony na polskich ciężarówkach Jelcz i wyposażony w rodzimy system kierowania ogniem Topaz (Grupa WB).

To wszystko w cenie bardzo podobnej do tej, jaką płacimy teraz – ok. 400 mln dol. za dywizjon. Była to więc oferta znacznie bardziej korzystna od podpisanej w środę umowy. W tej samej cenie zyskiwaliśmy znaczący udział rodzimych firm w projekcie – te pieniądze zostałyby w kraju. A co ważniejsze, polski przemysł pozyskałby nowe doświadczenia i technologie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj