Protest osób z niepełnosprawnościami odbędzie się 23 maja o godz. 12.00 pod Pałacem Prezydenckim - poinformowała we wtorek PAP Iwona Hartwich. To nasza odpowiedź na to, czego nie usłyszeliśmy w nowych obietnicach ze strony rządu dla społeczeństwa - dodała.

Odniosła się w ten sposób do pięciu propozycji programowych, które zostały zapowiedziane podczas sobotniej konwencji Prawa i Sprawiedliwości. Wtedy prezes tej partii Jarosław Kaczyński zapowiedział od 1 lipca wypłatę 500 zł na pierwsze dziecko i od maja wypłatę "trzynastki" dla emerytów w wysokości najniższej emerytury – 1100 zł. Ponadto PiS chce znieść podatek PIT dla pracowników do 26. roku życia i co najmniej dwukrotnie podnieść kwotę uzyskania przychodów, a także przywrócić zredukowane wcześniej połączenia autobusowe, co dotyczyć ma przede wszystkim mniejszych miast i wsi. Program ten ma kosztować 30-40 mld zł.

Zdaniem Hartwich osoby niepełnosprawne zostały kolejny raz pominięte, przez co musimy się przypomnieć kolejny raz. W zeszłym roku 40 dni osoby niepełnosprawne protestowały w Sejmie, prosiły, błagały można powiedzieć, o 500 złotych dodatku na życie. Mówiono nam wtedy, że pieniędzy nie ma - przypomniała. Jak dodała, teraz nagle okazuje się, że są pieniądze.

My oczywiście nie odbieramy innym grupom tego, żeby było im lepiej, żeby lepiej im się żyło, ale uważamy, że to jest głęboko nie w porządku, że kolejny raz osoby z niepełnosprawnością są pominięte - podkreśliła liderka ubiegłorocznego protestu niepełnosprawnych. Dlatego, dodała, 23 maja przed Pałacem Prezydenckim odbędzie się kolejny protest. Uczestnicy ruszą w kierunku Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, a następnie przed Sejm, gdzie Hartwich zapowiedziała konferencję prasową.

W dalszym ciągu będziemy mówić o tym, że osoby niepełnosprawne nie są w naszym kraju zabezpieczone finansowo i że żyją za głodową rentę - zaznaczyła. Podkreśliła, że w dalszym ciągu utrzymany zostaje pierwszy, niespełniony w zeszłym roku postulat – dodatek w wysokości 500 złotych dla osób z niepełnosprawnością. To zostało nam obiecane jeszcze w 2015 roku – podkreśliła Hartwich. Chcemy wiedzieć, dlaczego rząd PiS nie ma w sobie zupełnie empatii dla osób chorych od urodzenia - dodała.

W poniedziałek ministerstwo rodziny, pracy i polityki społecznej opublikowało na Twitterze podsumowanie dotychczasowych działań rządu dla osób z niepełnosprawnością. Wskazano na Solidarnościowy Fundusz Wsparcia Osób Niepełnosprawnych, na który w 2019 r. przeznaczone zostanie 647 mln złotych. Wśród innych działań wymieniono m.in. program "Za życiem", podniesienie kwoty renty socjalnej z tytułu całkowitej niezdolności do pracy, wzrost kwoty zasiłku pielęgnacyjnego (listopad 2018 – 184,42 zł; listopad 2019 r. – 215,85 zł), wzrost kwoty specjalnego zasiłku opiekuńczego z 520 zł do 620 zł, a także wzrost kwoty świadczeń pielęgnacyjnych do 1583 zł.

Zwrócono też uwagę na wzrost dofinansowania rocznego udziału uczestników w warsztacie terapii zajęciowej (z 14 786 zł w 2015 r. do 18 996 zł w 2020 r.), dofinansowanie pobytu w środowiskowych domach samopomocy (z 1268 zł w 2016 r. do 1752 zł w 2019 r.) oraz dofinansowanie kosztów rocznego zatrudnienia osoby z niepełnosprawnością w zakładzie aktywności zawodowej (z 18,5 tys. zł w 2018 r. do 22 tys. zł w 2019 r.).