Trzeci rok z rzędu Polska zajęła przedostatnie miejsce wśród krajów Unii Europejskiej w najważniejszym europejskim rankingu badającym poziom równouprawniania osób LGBT. Na 100 możliwych punktów zdobyliśmy zaledwie 18 - podaje KPH.

Ranking publikowany jest co roku przy okazji obchodzonego 17 maja Międzynarodowego Dnia Przeciw Homofobii, Bifobii i Transfobii.

- Fatalny wynik Polski w rankingu ILGA Europe nie jest zaskoczeniem. Przez ostatnie 12 miesięcy obecny rząd nie zrobił nic w kierunku równouprawnienia osób LGBTI. Nie oznacza to, że polska władza jest bierna. PiS wykazuje aktywność, ale w prześladowaniach osób LGBTI, do czego systematycznie wykorzystuje policję i prokuraturę – komentuje pozycję Polski w rankingu ILGA Europe Mirosława Makuchowska z KPH.

Z kolei równościowym liderem rankingu ILGA Europe po raz trzeci została katolicka Malta, która z wynikiem 90 punktów na 100 zdobyła pierwsze miejsce. Na tęczowym podium znalazła się również Belgia z 79 punktami i Luksemburg z 70 punktami. Kolejne trzy miejsca należą do krajów nordyckich – Finlandii (69 pkt), Danii i Norwegii (oba kraje po 68 pkt). Polskę od zwycięskiej Malty dzielą aż 72 punkty. O wiele bliżej nam do Azerbejdżanu, Turcji i Armenii – krajów, które zajęły ostatnie miejsca zdobywając kolejno 3, 5 i 7 punktów. Lepszym wynikiem od Polski może pochwalić się sąsiadująca z nami Ukraina (22 pkt), Słowacja (30 pkt) czy Węgry (41 pkt), w których obowiązują związki partnerskie.

Ranking ILGA Europe nie jest badaniem opinii publicznej – jego wynik bazuje na analizie prawodawstwa obowiązującego w poszczególnych krajach. Po zsumowaniu punktów, które zdobyliśmy w każdej z sześciu kategorii, okazuje się, że Polska ma ich zaledwie 18. Najmniej, bo zero punktów uzyskaliśmy w kategorii przestępstwa z nienawiści rozumianych jako akty agresji w stosunku do osób LGBT.

- Skala przemocy wobec osób LGBTI w Polsce jest porażająca. Jak wynika z badań przeprowadzonych przez KPH wspólnie z Centrum Badań nad Uprzedzeniami UW aż 70 proc. osób LGBTI żyjących w Polsce doznało przemocy. Co na to obecny rząd? Dolewa oliwy do ognia opierając trwającą obecnie kampanię wyborczą do Europarlamentu na homofobicznych hasłach – komentuje wynik Polski Makuchowska.

Polska należy do grupy 6 krajów UE, w których geje i lesbijki nie mogą się pobrać, czy to zawierając związek partnerski, czy biorąc ślub. Poza Polską pary osób tej samej płci nie mają możliwości sformalizowania związku jedynie w Rumunii, Bułgarii, Słowacji oraz na Litwie i Łotwie. Osoby LGBTI żyjące w Polsce nie mogą liczyć również na ochronę przed dyskryminacją w opiece zdrowotnej i edukacji. Kolejnym ograniczeniem jest obowiązek rozwodu dla osób transpłciowych uzgadniających swoją płeć oraz brak zakazu dokonywania interwencji chirurgicznych bez świadomej zgody osób interpłciowych.

Czy eurowybory mogą coś w tej kwestii zmienić? - W celu ułatwienia głosującym decyzji Kampania Przeciw Homofobii przygotowała Europejską Deklarację Równości stanowiącą zbiór zobowiązań wyborczych dotyczących równości osób LGBTI. Jej celem jest zweryfikowanie, którzy z kandydujących do Europarlamentu polityków i polityczek popierają równość osób LGBTI i zobowiązują się działać na ich rzecz. Jak dotąd deklarację podpisała Nowoczesna, Wiosna i Zieloni. Platforma Obywatelska jak zwykle milczy i unika tematu. Podobnie PSL – podsumowuje Mirosława Makuchwska. - Partie mają czas na podpisanie Deklaracji do 24 maja. Wtedy dowiemy się, kto tak naprawdę jest za równością - dodaje.