Kaczyński podkreślał podczas spotkania z mieszkańcami Starogardu Gdańskiego (Pomorskie), że sferą zainteresowania jego partii w PE będzie także sfera ideologii, religii i obyczajowości.

- To jest sfera dzisiaj pewnej ofensywy, bo my się nikomu nie chcemy wtrącać do ich spraw. Chcą przyjmować regulacje takie, jakie są dzisiaj w wielu krajach, chcą nawet prześladować ludzi, którzy mówią rzeczy oczywiste. My się tym martwimy, my to uważamy za niesprawiedliwe, że ktoś jest ciągany na policję, dlatego że mówi, że z par homoseksualnych nie ma dzieci. Ktoś słyszał, żeby były? No nie - mówił prezes PiS. Po tej wypowiedzi Kaczyńskiego na sali rozległ się śmiech.

- To, że ktoś mówi oczywistość, to nie powinno być przedmiotem działań ze strony organów władzy, ze strony policji czy sądów w szczególności, ale tak w niektórych krajach się dzieje. My oczywiście będziemy to krytykować, ale nie uważamy, żeby naszą rolą było regulowanie tego, ale też nie uważamy, żeby czyjąkolwiek rolą i to wynika również z traktatów, było regulowanie tych spraw w naszym kraju - dodał prezes PiS.