Podczas wspólnej konferencji prasowej z wiceszefem KE Fransem Timmermansem, która odbyła się na pl. Krasińskich w Warszawie, gdzie mieści się Sąd Najwyższy, lider Wiosny zaapelował o udział w niedzielnych wyborach europejskich i głosowanie za tymi, którzy "dają nadzieję, że polityka może być inna, może zmieniać realnie życie Polek i Polaków na lepsze".

- Stoimy u progu ważnych wyborów. Za cztery dni wybory do Parlamentu Europejskiego. To ważny moment, kiedy decydować się będą losy naszego kraju. Czy pójdziemy w kierunku zachodnim i dalszego rozwoju cywilizacyjnego naszego kraju, czy wschodnim. W kierunku wspólnoty wartości jakimi są: równość, wolność, tolerancja, nowoczesność, postęp i pokój, czy pójdziemy w kierunku populizmów, nacjonalizmów, w które wpychają nas niektóre rządy, także polski rząd - mówił lider Wiosny.

Biedroń poinformował też, że Wiosna "w pełni popiera" kandydaturę Timmermansa na szefa Komisji Europejskiej. - Trzymamy kciuki za ciebie, Frans, bo wierzymy w Europę, która wspólnie rozwiązuje problemy dzisiejszego świata. Wierzymy w Europę, która jest w stanie wspólnie nie tylko budować mosty, nie tylko budować stadiony i lotniska, ale także walczyć - za pomocą wspólnotowych programów - z rakiem, budować mieszkania, tworzyć nowe miejsca pracy, tworzyć najlepsze standardy, jeśli chodzi o opiekę zdrowotną - mówił.

Biedroń zapewnił, że Wiosna razem z Timmermansem, którego nazwał "symbolem walki o praworządność", "jest gwarancją, że Europa będzie praworządna, będzie stała na straży standardów, na które się umówiliśmy". Apelował też do Timmermansa, żeby pomógł Polsce rozwiązać problem zmian klimatycznych, walki ze smogiem, z zanieczyszczeniem powietrza"

- Im silniejsza Wiosna, tym silniejsza demokracja w Polsce. Dziś już wiemy, że bez Wiosny nie da się odsunąć PiS od władzy. Jeżeli nie zagłosujemy na Wiosnę, to będzie jasny sygnał, że PiS ma się dobrze - mówił lider Wiosny.

Timmermans - który jest kandydatem socjalistów na szefa nowej Komisji Europejskiej - mówił, że podczas pobytu w polskiej stolicy może zobaczyć, iż prawie wszystkie partie biorące udział w eurowyborach są "za Europą". - Ale jeśli jesteś za Europą, musisz też popierać europejskie wartości. Jedną z fundamentalnych zasad w Europie jest respektowanie trójpodziału władz. Jedną z podstawowych zasad UE jest respektowanie niezależności systemu sądownictwa - oświadczył wiceszef Komisji Europejskiej.

Jak dodał, Polska ma długą i smutną historię "stanowisk sędziowskich obsadzanych na podstawie telefonu z centrali partyjnej". - Nie chcemy się cofać do tej historii. Jeśli jesteś proeuropejski, musisz zaakceptować wszystkie zobowiązania, które Traktaty nakładają na ciebie. A jednym z fundamentalnych zobowiązań jest niezależność sądów, niezależność systemu sprawiedliwości - podkreślił Timmermans.

Zapewnił, że jako "wielki przyjaciel Polski" chce, aby Polska była liderem w Europie, aby Polacy byli jednym z narodów, które determinują przyszłość UE. - Ale nie możesz być liderem, jeśli zostajesz na marginesie, nie możesz przewodzić, jeśli jesteś w nieustającej debacie z innymi krajami UE w kwestii praworządności - oświadczył wiceszef KE.

Zaapelował do wszystkich sił politycznych w Polsce: Jeśli chcecie Polski, która pełni przewodnią rolę w Europie, jeśli chcecie być w sercu Europy, zaakceptujcie zasady UE, przyjmijcie je i działajcie zgodnie z nimi.

Timmermans zapowiedział też, że będzie "kontynuował walkę, aby zapewnić to - także dla Polski - że system sprawiedliwości pozostanie niezależny". - Będziemy to kontynuować, bo to ważne dla każdego polskiego obywatela, aby być pewnym, że sędzia, z którym może się spotykać, jest niezależny i orzeka na podstawie prawa a nie politycznego interesu - powiedział.

- Jeśli spojrzysz, jak silne jest wparcie polskich obywateli dla UE, wtedy będziesz wiedzieć, że musisz zaakceptować te zasady i respektować je. Mam nadzieję, że wszyscy to rozumieją - dodał.

Jak zaznaczył, jest niewiele krajów UE, które w trakcie tej kampanii odwiedza tak często jak Polskę. Timmermans jest w Polsce po raz trzeci w ramach wspólnej z Wiosną kampanii wyborczej. Zaznaczył, że jest tak, ponieważ wierzy, że Polska będzie determinowała przyszłość Europy, także "jeśli chodzi o kwestię zmian klimatycznych".

- Jestem wnukiem dwóch górników węgla i wiem, jak trudno jest odejść od gospodarki opartej na tym surowcu, ale wiem też, że Europa będzie stała po stronie Polski. Gdy zostanę przewodniczącym KE, stworzymy specjalny plan, by pomóc krajom w energetycznej transformacji, by zapewnić, że ludzie pracujący w kopalniach węgla będą mieli lepszą pracę w momencie, gdy któregoś dnia kopalnie zostaną zamknięte. To moja twarda obietnica dla Polaków - mówił Timmermans.

Timmermans został pytany przez dziennikarza Telewizji Polskiej, w jakim charakterze bierze udział w kampanii wyborczej Wiosny: czy jako polityk, czy jako wiceszef Komisji Europejskiej. - Biorę udział w kampanii wyborczej w wyborach do PE. Weźmy przykład waszego premiera. Jeśli bierze on udział w kampanii wyborczej, czy też zadałby mu pan to samo pytanie: kim pan dziś jest: premierem, czy politykiem zabiegającym o poparcie w kampanii wyborczej? - powiedział wiceszef KE. Jak dodał, politycy pełnią określone funkcje, ale mają też prawo brać udział w kampanii wyborczej, bez różnicy: krajowej czy europejskiej.

Pytany, czy zmiany dokonane w polskim prawodawstwie, dotyczące Sądu Najwyższego, spełniają jego oczekiwania, odparł, że nie chce się w tej kwestii wypowiadać przed wydaniem opinii przez rzecznika generalnego Trybunału Sprawiedliwości UE, co ma się stać 27 czerwca.