Dziennik Gazeta Prawana logo

PO: Kaczyński próbuje zamknąć nam usta ws. Srebrnej, pozwał nas do sądu

14 czerwca 2019, 13:37
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Jarosław Kaczyński
Jarosław Kaczyński/Shutterstock
Prezes PiS Jarosław Kaczyński próbuje zamknąć nam usta ws. spółki Srebrna, pozwał nas do sądu, ale nie damy się zastraszyć, złożymy wniosek, aby Kaczyński stawił się przed sądem i zadamy mu pytania o jego interesy - mówili w piątek posłowie PO Krzysztof Brejza, Marcin Kierwiński i Cezary Tomczyk.

Brejza powiedział na konferencji w Sejmie, że prezes PiS "postanowił spróbować zamknąć usta posłom PO w sprawie Srebrnej, zaszyć je i zablokować wszelkie pytania".

- - powiedział Brejza.

- zwrócił się do prezesa PiS Brejza.

Kierwiński cenił, że ws. Srebrnej nie działają instytucje państwa, takie jak prokuratura, służby specjalne. -- powiedział Kierwiński.

Jak mówił, po ukazaniu się doniesień o związkach Kaczyńskiego ze spółką Srebrna posłowie PO zapowiedzieli złożenie wniosku do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa. - powiedział Kierwiński.

Wyjaśnił, że ma już jedną sprawę z PiS związaną z tematem spółki Srebrna. Zaznaczył, że w tej sprawie także będzie chciał, aby prezes PiS opowiedział o tym, co wie o spółce Srebrna.

Tomczyk ocenił, że "całe państwo PiS zostało użyte po aferze spółki Srebrna, żeby uderzyć w niezależnych dziennikarzy, uderzyć w posłów tropiących sprawę". - - powiedział Tomczyk.

Pod koniec stycznia "Gazeta Wyborcza" opublikowała stenogram nagrania rozmowy z lipca 2018 roku m.in. prezesa PiS z austriackim biznesmenem Geraldem Birgfellnerem, która dotyczy planów budowy w Warszawie 190-metrowego wieżowca przez powiązaną ze środowiskiem PiS spółkę Srebrna. Budowa - jak poddała "GW" - miała być sfinansowana z kredytu udzielonego przez bank Pekao SA w wysokości do 300 mln euro (1,3 mld zł). W biurowcu miałyby się mieścić m.in. apartamenty, hotel i siedziba fundacji Instytutu im. Lecha Kaczyńskiego. "GW" napisała również, że Kaczyński 20 razy spotykał się w centrali partii z austriackim biznesmenem, który miał w imieniu spółki Srebrna zbudować biurowiec; w jednej z rozmów brał udział prezes Pekao SA Michał Krupiński.

Złożone w prokuraturze pod koniec stycznia przez jednego z pełnomocników Birgfellnera zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez prezesa PiS dotyczy braku zapłaty za złożone austriackiemu biznesmenowi zlecenie związane z przygotowaniami do tej budowy.

Postępowanie sprawdzające w związku z zawiadomieniem o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez prezesa PiS prowadzi warszawska prokuratura okręgowa. Birgfellner był już w tej sprawie sześciokrotnie przesłuchiwany przez prokuraturę.

W marcu Kaczyński zadeklarował, że jeśli wszczęte zostałoby śledztwo i prokuratura wezwałaby go na przesłuchanie, to stawiłby się, bo "jest obywatelem jak każdy inny". Zaznaczył, że nie ma sobie nic do zarzucenia. Pytany, czy prokuratura powinna wszcząć śledztwo ws. budowy wieżowców dla spółki Srebrna, prezes PiS odparł, że w jego przekonaniu śledztwo nie ma sensu, ale - jak podkreślił - decyzja należy do prokuratury.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj