Wicerzecznik PiS Radosław Fogiel podkreślił, że to co deklarował Schetyna nie było programem, ale "festiwalem obietnic". - Kiedy zostanie to zaprezentowane jako konkretny program, wtedy powiemy: sprawdzam - zapowiedział.

Szef PO w wystąpieniu podczas Forum Programowego Koalicji Obywatelskiej "Uzdrowić Polskę" mówił o najważniejszych tezach programowych. Przedstawił sześć - jak mówił - głównych zmian, których Polska "pilnie potrzebuje, a Polacy się ich domagają". Zapowiedział m.in. związki partnerskie, zniesienie handlu w niedzielę, podwyżki płac, gruntowne zmiany w ochronie zdrowia, utrzymanie trzynastej emerytury i radykalny program ochrony klimatu, w tym wyeliminowanie węgla w energetyce do 2040 r.

- To, co dziś powiedział Grzegorz Schetyna, cóż - mówić można dużo, obiecać można wiele. My zadajemy pytanie, prosimy o wyliczenia i konkretne projekty. Jeżeli to nie zostanie ujawnione, to może znaczyć, że Grzegorz Schetyna mija się z prawdą, a jak wiemy PO ma kłopoty z wiarygodnością - komentowała rzeczniczka PiS.

- Jeśli zaś PO nie mija się w tej sprawie z prawdą - mówiła Czerwińska - może to oznaczać, że będą zlikwidowane programy społeczne, które PiS wprowadziło.

Na uwagę, że Schetyna powiedział, że "to, co zostało dane, nie zostanie odebrane", Czerwińska powiedziała, że PiS czeka na wyliczenia Platformy. "Przypominam, że Grzegorz Schetyna mówi różne rzeczy. Dziś mówi tak, później może powiedzieć inaczej" - zaznaczyła.

Wtórował jej wicerzecznik PiS Radosław Fogiel, który stwierdził, że to co przedstawił Schetyna to "raczej nie był program, to był festiwal jakichś obietnic, ogólnych zapowiedzi". - My teraz będziemy głównie pytać o to, skąd sfinansować i jak to zrealizować - zapowiedział.

- Piękne są zapowiedzi skrócenia kolejek, czy zdrowia, szczęścia, pomyślności, ale to jest jeszcze kwestia tego, jak to się zrealizuje - dodał.

Fogiel podkreślił ponadto, że najważniejszą sprawą jest wiarygodność. - My wiemy, że PiS szło do poprzednich wyborów z programem, który w większości zrealizowało i to stawia nas w tej sytuacji, że Polacy wiedzą, iż nam można ufać - podkreślił. "Jeśli chodzi o PO, to zapowiadali, że nie podniosą wieku emerytalnego, a to zrobili; zapowiadali wiele różnych rzeczy, których nie zrealizowali albo zrealizowali wprost przeciwnie" - zauważył.

Fogiel przekonywał ponadto, że do zapowiedzi Schetyny należy podchodzić "z dużym dystansem". - Kiedy zostanie to zaprezentowane - jako konkretny program, to wtedy powiemy: sprawdzam - zapowiedział wicerzecznik PiS.

Żukowska: Krok naprzód; pojawiają się kwestie styczne z programem lewicy

- Zaprezentowane przez lidera PO Grzegorza Schetynę rozwiązania programowe to krok naprzód, odejście od zakurzonych dogmatów lat 90-tych, aczkolwiek lewica miałaby jeszcze inne pomysły na rozwiązanie wielu kwestii, zwłaszcza w dziedzinach gospodarki, polityki fiskalnej i praw pracowniczych, bo tu PO nie zaproponowało niestety realnych rozwiązań. Natomiast pojawiają się kwestie styczne, takie jak ekologia czy związki partnerskie, te rozwiązania są zbieżne z naszym programem - powiedziała rzeczniczka SLD Anna Maria Żukowska.

Jak zaznaczyła, wprowadzenie niektórych rozwiązań, zwłaszcza w zakresie energetyki, jest konieczne. - Po roku 2050 i tak skończy się w Polsce węgiel, trzeba zatem podejmować takie decyzje, by nie było tak, że po tym roku obudzimy się nagle bez możliwości np. ogrzania swoich domów. Ponadto niezbędna jest walka z niekorzystnymi zmianami klimatycznymi. Oczywiste jest zatem, że od tego węgla trzeba odchodzić, to dobrze, że PO zdaje sobie z tego sprawę - zaznaczyła.

Podkreśliła, że obecnie górnicy "na bardzo, bardzo głębokich już pokładach węgla" pracują w trudnych oraz niebezpiecznych dla ich zdrowia i życia warunkach.

Żukowską spytano, czy te propozycje PO są konsekwencją tego, że PSL oświadczyło, że nie pójdzie do wyborów w koalicji z Platformą i lewicą, a także odejścia grupy konserwatywnych polityków PO do PSL.

- Trzeba o to zapytać polityków PO. Jednak z tego, co wiem, debata o związkach partnerskich w PO toczyła się od lat i byli w niej zarówno zwolennicy, jak i przeciwnicy tego rozwiązania. Być może w tym momencie przeważyła liczba zwolenników nad przeciwnikami, ale to suwerenna decyzja PO, bo to ich program, lewica ma swój i od dawna nie pozostawia wątpliwości, że wprowadzenie związków partnerskich jest konieczne - powiedziała rzeczniczka SLD.

Żukowska, pytana o dalsze rozmowy koalicyjne, powiedziała, że jest w nich w tej chwili przerwa, głównie w związku z tym, że PO jest obecnie zajęta prezentacją swojego programu. - Rozmowy będą kontynuowane w przyszłym tygodniu - zapowiedziała.

Stefaniak: Widać, że są chęci, aby PO skręciła mocno w lewo - PSL pozostaje w centrum

Stefaniak odniósł się w ten sposób do zaprezentowanych w sobotę przez Schetynę zapowiedzi programowych Koalicji Obywatelskiej.

Rzecznik PSL powiedział PAP, że część - z zaprezentowanych przez Schetynę rozwiązań - znajduje się w programie PSL. - Serce się raduje, jak słyszymy polityków PO, którzy cytują nasz program - podkreślił. Rzecznik ludowców wyraził też radość, że PO niejednokrotnie poparło sztandarowy program Stronnictwa, jakim jest "Emerytura bez podatku". - Pozostaje mieć nadzieję, że w przyszłym Sejmie, jak będziemy nasz program realizować, to będziemy mieć wsparcie naszych kolegów z Platformy - powiedział.

Stefaniak skomentował również zapowiedź Schetyny dotyczącą wprowadzenia związków partnerskich. - Nie mamy tutaj jakichś wielkich problemów. W PSL dyscypliny światopoglądowej nie ma - podkreślił. Zapewnił, że ludowcy absolutnie opowiadają się za uregulowaniem kwestii związków partnerskich, która - jak wskazał - dotyczy też par heteroseksualnych.

Według niego, pojawia się jednak pytanie, czy nie jest to preludium do skrętu w lewo Platformy. - Widać ewidentnie, że są chęci do tego, żeby PO skręciła mocno w lewo i stała się taką nowoczesną lewicą - ocenił rzecznik PSL. Dopytywany, czy to nie jest znak, że Schetyna zdecydował się na koalicję z lewicą, a z PSL nie zamierza już jej budować, Stefaniak odparł: "Generalnie to my, jako PSL zdecydowaliśmy - my z lewicą nie idziemy".

- Jeśli Schetyna chce budować nowoczesną lewicę, to jest to jego wybór. Natomiast my zostajemy w centrum i chcemy zgromadzić wokół siebie ludzi, którzy chcą je budować. Nadmierne skręty w prawo, jak i w lewo, nic dobrego za sobą nie niosą. Skręt PO w lewo pozostawia dla PSL do zagospodarowania dużą przestrzeń - przekonywał Stefaniak.

Gowin: Od dziś PO nie ma ani kotwicy konserwatywnej, ani wolnorynkowej

Wicepremier, minister nauki i szkolnictwa wyższego Jarosław Gowin napisał w sobotę na Twitterze: "To od dzisiaj Platforma nie ma już ani kotwicy konserwatywnej, ani wolnorynkowej. W 2013, stając w wyborach na przewodniczącego przeciw Donaldowi Tuskowi, przestrzegałem, że tak się stanie".

"Wyborco! Nikt Ci tyle nie da, co Schetyna obieca. Polityków mierzy się miarą wiarygodności, a nie miarą obietnic. Polacy nie dadzą się nabrać tak, jak nie dali się nabrać w maju" - to z kolei wpis Stanisława Karczewskiego, który dodał do swojego wpisu tag "Puste Obietnice".