Szef PO zapowiedział w czwartek, że Platforma wystartuje w jesiennych wyborach parlamentarnych pod szyldem Koalicji Obywatelska wraz z Nowoczesną i Inicjatywą Polska. 20 proc. miejsc na listach KO mieliby otrzymać kandydaci "obywatelscy", czyli przedstawiciele organizacji pozarządowych, eksperci oraz samorządowcy. PSL zapowiedział samodzielny start pod szyldem "PSL - Koalicja Polska".
Po tej deklaracji, liderzy Wiosny i SLD ogłosili zamiar budowy bloku lewicowego z udziałem także Lewicy Razem.
Czarzasty został zapytany w piątek rano w radiowej Jedynce co się wydarzyło, że Koalicja Europejska - w której do eurowyborów poszły razem PO, PSL, Nowoczesna, SLD i Partia Zieloni - rozpadła się.
- powiedział Czarzasty.
Szef Sojuszu odnosząc się do PSL stwierdził, że ma przypuszczenia, iż "taki romansik z PiS, delikatny, wstępna gra miłosna, zaczęła być prowadzona".
Natomiast odnosząc się do Schetyna stwierdził, że w jego ocenie "przestał on wierzyć w to, że wygra". -- oświadczył Czarzasty.
Odpowiadając na kolejne pytania szef SLD mówił, że w takiej sytuacji Schetyna nie zostanie premierem, PO nie będzie rządziła, a działacze PO podziękują Schetynie za szefostwo tej partii, "bo ile można siedzieć w opozycji".
ocenił szef SLD.
Miller: Nietrafne jest obarczanie Schetyny odpowiedzialnością za rozpad Koalicji Europejskiej
Leszek Miller - obecnie europoseł - ocenił w piątek w TVN24, że szansa na wysoki wynik w wyborach w pojedynczych blokach partyjnych maleje. powiedział.
Eurodeputowany uważa, że nietrafne jest obarczanie Schetyny rozpadem Koalicji Europejskiej - którą w wyborach do Parlamentu Europejskiego tworzyły PO, PSL, Nowoczesna, SLD i Partia Zieloni.
- powiedział Miller.
Natomiast - według niego - "Grzegorz Schetyna bez PSL miał bardzo poważny problem do rozwiązania". dodał.
Miller w tegorocznych wyborach do PE zdobył mandat europosła startując z drugiego miejsca listy Koalicji Europejskiej w okręgu wielkopolskim.
Müller: decyzje opozycji ws. startu w wyborach wpłyną na strategię wyborczą PiS
- ocenił w czwartek rzecznik rządu Piotr Müller. Jak dodał, w tym roku członkowie rządu nie będą mieli wakacji, bo premier Mateusz Morawiecki je odwołał.
Müller został zapytany w Polsat News, czy po decyzji Platformy, w kancelarii premiera był szampan odpowiedział: "Nie, nie było szampana".podkreślił.
Rzecznik rządu został zapytany, czy to nie jest jednak powód do świętowania, kiedy opozycja rezygnuje ze wspólnego startu, a dotychczasowi sojusznicy "rzucają się sobie do gardeł". - powiedział Müller.