Jak podaje RMF FM, obaj panowie zaprzeczają, by podczas rozmowy wicemarszałek Sejmu Ryszard Terlecki nakłaniał Mariana Banasia do rezygnacji z prezesury NIK.
Rozmowa, jak zauważa dziennikarz RMF FM, była mocno ukrywana. Spotkali się nie w gabinecie wicemarszałka Terleckiego, nie w jego gabinecie szefa klubu, a w jednym z pokojów pracy posłów PiS. Marian Banaś czekał tam na Ryszarda Terleckiego. Rozmawiali 20 minut, po czym osobno opuszczali pokój.
Banaś - Terlecki. Tajne spotkanie prezesa NIK z szefem klubu PiS w Sejmie. @RMF24pl pic.twitter.com/zX6FhshRwI
— Mariusz Piekarski (@Piekarski_M) October 21, 2019
Marian Banaś był mocno zdziwiony, gdy Mariusz Piekarski z RMF FM pytał go o spotkanie z szefem klubu PiS. Przekonywał, że przywiózł Terleckiemu jedynie pozew, który złożył kilka tygodni temu przeciwko telewizji, która ujawniła sprawę jego kamienicy. stwierdził Banaś. Na pytanie Mariusza Piekarskiego, czy złoży rezygnację, prezes NIK szybko odpowiedział: "Nie ma potrzeby".
Ryszard Terlecki nie zaprzeczał, że rozmawiał z prezesem NIK. skomentował jedynie wicemarszałek Sejmu.