Przewodniczący senackiej Komisji Praw Człowieka, Praworządności i Petycji Alekander Pociej (KO) zaprosił Julię Przyłębską i sędziego TK Jarosława Wyrembaka na posiedzenie komisji w związku z pojawiającymi się w mediach doniesieniami "o kłopotach i sporach w Trybunale Konstytucyjnym". Przewodniczący zainicjował w tej sprawie punkt posiedzenia. Sędziowie jednak nie przybyli.
Z informacji przekazanych przez Pocieja wynika, że prezes Przyłębska w uzasadnieniu swojej nieobecności podkreśliła, że jest zobowiązana do przekazywania Senatowi corocznej informacji o istotnych problemach wynikających z działalności orzecznictwa TK.
Do odpowiedzi prezes Trybunału na pismo Pocieja z 22 listopada PAP dotarła we wtorek. Podkreślono w niej, że zgodnie z Konstytucją, Trybunał Konstytucyjny jako organ władzy sądowniczej jest niezależny od innych władz.
- wskazano.
Zgodnie z przywołanymi przepisami prezes Trybunału taką informację przedkłada Sejmowi oraz Senatowi corocznie i nie przeprowadza się nad nią głosowania.
- czytamy w piśmie do senatora Pocieja.
Sędzia Wyrembak również odmówił udziału w posiedzeniu komisji senackiej. Jak przekazał Pociej, sędzia w odpowiedzi odmownej stwierdził, że nie chciałby skupiać uwagi na swojej osobie, tylko na sprawie.
Przewodniczący komisji senackiej poinformował także, że Wyrembak przesłał korespondencję wewnętrzną pomiędzy nim i innymi sędziami a prezes TK. - brzmi fragment pisma sędziego TK skierowanego do komisji, który zacytował Pociej.
Jak podawały media, w ostatnich miesiącach sędzia Jarosław Wyrembak kilkukrotnie kierował pisma do prezes TK i innych sędziów Trybunału, w których domaga się m.in. zwołania zgromadzenia ogólnego sędziów TK w celu dyskusji nad sposobem kierowania Trybunałem przez Przyłębską.
W ostatnim piśmie - z 11 listopada - sędzia Wyrembak zarzucił prezes TK m.in. niejasne zasady wyznaczania składów orzekających, zakazywanie zgłaszania zdań odrębnych do niektórych wyroków i blokowanie rozpatrzenia konstytucyjności przepisów antyaborcyjnych