– stwierdziła prof. Środa, pytana o to, czy Polska jest gotowa na kobietę-prezydenta.
W rozmowie z Radiem ZET dodała przy tym, że Polska "absolutnie nie jest gotowa na takiego prezydenta jak prezydent Duda, który wczoraj zaprzysiągł nowych sędziów TK". W jego zachowaniu dostrzega pewne niekonsekwencje.
– mówiła.
Na stwierdzenie, że jest faworytem w wyścigu do fotela prezydenta, odpowiedziała, że zawsze urzędujący prezydent z racji prestiżu, jaki jest związany z tym stanowiskiem, nim będzie. Zwróciła uwagę, że pomagają mu w tym również objazdy po Polsce.
– uważa etyk. Stwierdziła, że Duda ma cechy trybuna ludowego.
– powiedziała.
Pytana o to, na kogo odda swój głos, odpowiedziała, że na Małgorzatę Kidawę-Błońską, którą mocno wspiera.
– oceniła Środa.
Zaznaczyła, że Dudy przed wyborami również nikt nie kojarzył, a zrobiono go prezydentem przy pomocy "różnego rodzaju sztuczek".
- powiedziała.
W rozmowie odniosła się także do słów posła SLD Marcina Kulaska, który stwierdził, że przeżycie za 9 tysięcy złotych w Warszawie, jest niemożliwe.
– powiedziała.
Poseł tłumacząc się ze swoich słów, powiedział, że gdyby chciał się stołować na mieście, to by mu tych pieniędzy nie starczyło.
– podsumowała Środa.
"Przecież to jest poliamoria, prawda?"
W internetowej części rozmowy prowadząca rozmowę stwierdziła, że Jaśkowiak jest "bardziej radykalny w poglądach". Z kolei Małgorzatę Kidawę-Błońską określiła jako centrystkę. – zauważyła Lubecka.
– odpowiedziała.
Stwierdziła, że Jacka Jaśkowiaka zapytałaby, kto będzie pierwszą damą, gdyby to on wygrał wybory.
– zwraca uwagę Beata Lubecka.
Na co prof. Środa odpowiedziała, że nie tylko po rozwodzie, ale "wielu przygodach na mieście".
zapewniła Środa. Dodając, że Jaśkowiak przyznaje się do "posiadania dziecka na mieście".