Jaśkowiak zaskoczył część polityków Platformy Obywatelskiej niespodziewanym zgłoszeniem się do partyjnych prawyborów prezydenckich. Zrobił to w momencie, gdy wydawało się, że jedynym kandydatem na prezydenta będzie wicemarszałek Sejmu Małgorzata Kidawa-Błońska.
W czasie swoich licznych w ostatnich dniach występów medialnych Jaśkowiak nie krył się z wyrazistymi poglądami na sporne społecznie kwestie.
Oświadczył np., że gdyby to od niego zależało małżeństwa homoseksualne byłyby w Polsce legalne. Niejednoznacznie wypowiadał się o eutanazji. Przyznał, że potrafi zrozumieć zarówno osobę bardzo cierpiącą, np. chorą na raka i która nie ma możliwości wyleczenia i chce zakończyć życie, ale też rozumie decyzje osoby, której przekonania zakazują dokonania eutanazji.
Powiedział też, jest zwolennikiem prawa wyboru dla kobiet w przypadku przerywania ciąży, choć zastrzegł, że w tej kwestii nie da się udzielić prostej odpowiedzi. - powiedział.
Znaczna część polityków PO, z którymi rozmawiała PAP przyznaje, że wypowiedzi Jaśkowiaka mocno zbliżają go do lewicy. Zaznaczają oni zarazem, że każdy polityk PO ma prawo do swoich poglądów. - powiedział PAP Cezary Grabarczyk, zastrzegając, że sam jest zwolennikiem Małgorzaty Kidawy-Błońskiej.
Posłanka Marzena Okła-Drewnowicz, która również zamierza głosować na Kidawę-Błońską, przypomina, że Platforma zawsze miała dwa skrzydła - bardziej konserwatywne i bardziej liberalne. - dodała.
Podkreśliła jednocześnie, iż szanuje różne poglądy. - powiedziała Okła-Drewnowicz.
- powiedziała PAP Joanna Fabisiak, kojarzona z konserwatywnym skrzydłem Platformy.
Zaznaczyła, że "Platforma jest partią dwubiegunową, a do prawyborów każdy się może zgłosić". - dodała Fabisiak, przyznając, że jej znacznie bliższa jest Kidawa-Błońska.
Nieoficjalnie jednak część polityków PO krytykuje Jaśkowiaka za jego zbyt - ich zdaniem - lewicowe wypowiedzi. - powiedział PAP jeden z młodych posłów KO.
Inna znana z liberalnych przekonań posłanka wprost przestrzegała: "z takim kandydatem nie wygramy wyborów". - oceniał rozmówczyni PAP. Zwróciła też uwagę, że kandydat Koalicji Obywatelskiej, jeśli dostanie się do II tury wyborów prezydenckich, będzie musiał zabiegać o poparcie innych formacji politycznych. - dodała.
Podobnie wypowiada się dawny poseł PiS Paweł Poncyljusz, który nie jest członkiem PO, choć należy do klubu Koalicji Obywatelskiej. - podkreślił Poncyljusz. Przyznał zarazem, że jest czasem stosowana taka metoda na zaistnienie w kampanii, zwłaszcza w USA, że kandydat zaczyna od poglądów radykalnych, a potem w miarę przebiegu kampanii przesuwa się do środka.
Niektórzy rozmówcy PAP zwracali uwagę, że i tak partia ma problem z tym, że nie tylko Jaśkowiak, ale także Kidawa-Błońska jest przez niektórych bardziej kojarzona z lewym skrzydłem partii, choć oczywiście nie w takim stopniu jak prezydent Poznania.
Ale to ona - przypominali rozmówcy PAP - jeszcze w VI kadencji firmowała bardziej liberalny projektem ustawy o in vitro, mając za oponenta Jarosława Gowina - wówczas jeszcze polityka PO - który forsował projekt bardziej konserwatywny. To ona również głosowała zawsze przeciwko odrzuceniu projektów przewidujących utworzenie związków partnerskich.
Od lat też konsekwentnie wypowiadała się za prawami kobiet, w 2013 roku była jedną z inicjatorek akcji "Biała Wstążka", mającej zwrócić uwagę na przemoc wobec kobiet, była stałą uczestniczką Kongresu Kobiet, w styczniu 2019 r. była współorganizatorką konwencji "Kobieta, Europa, Polska".
Z kolei w tegorocznej kampanii przed wyborami parlamentarnymi, już jako kandydatka na premiera, opowiadała się m.in. za zrównaniem wynagrodzeń kobiet i mężczyzn na tych samych stanowiskach, darmowymi znieczuleniami przy porodzie, pełną refundacją in vitro i antykoncepcji.
uważa jednak Joanna Fabisiak. Zaznacza, że na przykład stosunku do in vitro nie można uważać za miernik lewicowości. - zaznaczyła Fabisiak.
Z kolei Marcin Kierwiński ocenił, że zarówno Kidawa-Błońska, jak i Jaśkowiak mają poglądy centrowe. - dodał.
Poseł KO uważa, że nawet wyraziste wypowiedzi Jaśkowiaka niekoniecznie będą mu "zawężać elektorat". - powiedział Kierwiński.
Także zdaniem Okły-Drewnowicz poglądy Jaśkowiaka nie muszą stanowić dla niego problemu w przyszłorocznych wyborach prezydenckich. - zaznaczyła posłanka.
Wypowiedzi Jaśkowiaka bronił także lider pomorskich struktur PO Sławomir Neumann, który - jak powiedział - "z sympatią" przygląda się jego kandydaturze. - podkreślił Neumann.
Były lider SLD i kandydat tej partii na prezydenta, obecnie poseł KO Grzegorz Napieralski uważa z kolei, że w przyszłorocznych wyborach o zwycięstwie kandydata opozycji mogą przesądzić właśnie wyborcy o poglądach lewicowych. - uzasadnił Napieralski.