Jako prezydent nie podpisałabym ustawy zaostrzającej prawo aborcyjne, a nad podpisaniem liberalizacji bym się zastanowiła - powiedziała w czwartek w TVN24 wicemarszałek Sejmu i kandydatka PO w prawyborach prezydenckich Małgorzata Kidawa-Błońska.
Pytana, czy jako prezydent zgłosiłaby inicjatywę liberalizacji ustawy antyaborcyjnej zaznaczyła, że takie akurat projekty powinien przygotowywać Sejm.
- - podkreśliła Kidawa-Błońska. Dopytywana, czy podpisałaby liberalizację ustawy, powiedziała, że by się "zastanowiła, bo uważa, że sprawy związane z bezpieczeństwem i życiem kobiet są bardzo ważne i to nie jest tylko kwestia aborcji".
Kidawa-Błońska była też pytana, czy jako prezydent podpisałaby ustawę o małżeństwach homoseksualnych. - - zaznaczyła wicemarszałek Sejmu.
- - przekonywała Kidawa-Błońska.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Media/PAP
Powiązane