Sprawę tygodnik "Wprost" opisał na początku lutego. - napisano w artykule "Wprost". łaj Pawlak. Jak poinformował w poniedziałek na Twitterze, wystąpił w tej sprawie do sądu.
Tygodnik opisał następnie dwie podobne historie. Zgodnie z jedną z relacji, komornik działał poza swoim rewirem, a mimo to zajął na miejscu cudzy samochód. Z kolei we wtorek "Wprost" podał, że komornik licytował w sylwestra alkohol we własnej kancelarii. W rozmowie z gazetą dziennikarz, który opisał tę historię w lokalnym tygodniku, podkreślił, że na licytację "mógł wejść każdy z ulicy", a "za alkohol płaciło się gotówką".
- podało w piątek Ministerstwo Sprawiedliwości.
Jak podkreślono, w prowadzonych z inicjatywy Ministerstwa Sprawiedliwości postępowaniach kontrolnych ujawniono szereg bulwersujących nieprawidłowości w pracy komornika. - dodano. - czytamy w komunikacie.
Resort podkreślił, że liczne publikacje medialne na temat pracy komornika spowodowały zgłaszanie się osób przez niego poszkodowanych, które sygnalizowały nielegalne zajęcia mienia, wywieranie presji na dłużników czy podstępne wejścia do ich domów położonych poza rewirem działania komornika. Jak zaznaczono, resort sprawiedliwości zawiadomił w tej sprawę Prokuraturę Krajową i zdecydował o zawieszeniu komornika po wcześniejszym odsunięciu go od czynności służbowych.
W sprawie zajęcia renty 11-letniej Zuzi interweniował wcześniej wiceminister sprawiedliwości Sebastiana Kaleta. Resort podkreślił w piątek, że komornik wycofał się z nieuprawnionego zajęcia renty dziecka i zwrócił jej rodzinie pieniądze.