– mówił Kaczyński.
Stwierdził, że ma wiarę w to, że Jarosław Gowin podejmie decyzję pójścia razem z tym obozem, do którego należy. – I dzięki, któremu pełni dzisiaj bardzo wysoką funkcję państwową – powiedział.
- powiedział Gowin do dziennikarzy wychodząc po naradzie w siedzibie PiS na Nowogrodzkiej w czwartowy wieczór.
Dopytywany, czy jest porozumienie odnośnie terminu wyborów prezydenckich, Gowin odparł: .
Pytany przez PAP, kiedy jego zdaniem powinny się odbyć wybory prezydenckie, Gowin odparł: "Wiem, kiedy nie mogą się odbyć. Nie mogą się odbyć w takim terminie, który by zagroził wzrostem liczby zachorowań. Czy wybory będą możliwe 10 maja? Na to pytanie można będzie uczciwie i odpowiedzialnie odpowiedzieć albo tuż przed, albo tuż po świętach".
Dodał, że podtrzymuje swoją opinię, że rozwiązaniem optymalnym byłoby przełożenie wyborów o rok. - dodał.
Gowin w rozmowie z PAP był również pytany o ustawę dotycząca głosowania korespondencyjnego.
- powiedział.
Dopytywany o to, że w mediach pojawiły się doniesienia, iż podczas spotkania z prezesem PiS zagroził odejściem z rządu, jeśli projekt głosowania korespondencyjnego będzie forsowany, Gowin powiedział, że wyraża jasno swoje stanowisko, "bo tu chodzi o zdrowie i życie Polek i Polaków, ale nie w kategoriach ultimatum". - mówił.