Dziennik Gazeta Prawana logo

Profesor Bralczyk donosił na Nelli Rokitę?

5 grudnia 2007, 17:40
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Dla miłośników poprawnej polszczyzny jest idolem. Ale, według Nelli Rokity, profesor Jerzy Bralczyk mógł... donosić na nią SB w czasie studiów. Posłanka przyznaje jednak, że nie ma na to dowodów. Profesor stanowczo zaprzecza. "Nigdy na nikogo nie donosiłem" - zapewnia.

"Nie wykluczam, że Jerzy Bralczyk na mnie donosił" - mówi Rokita. Skąd takie podejrzenia? "Byłam studentką z Niemiec i z tego powodu był dopisany do mnie taki pracownik naukowy, wtedy doktor Bralczyk, teraz bardzo znany profesor" - mówi posłanka PiS w rozmowie z gazetą.pl.

Rokita twierdzi, że Bralczyk został jej opiekunem naukowym, aby donosić na nią Służbie Bezpieczeństwa. "On się do mnie przykleił w taki przyjacielski sposób. Bardzo go polubiłam. Nie wykluczam, że właśnie on był jednym z tych donosicieli" - mówi.

Rokita nie chce jednak powiedzieć wprost, że tak było. "Myślę, że to było naturalne, że student czy studentka z Zachodu była obserwowana przez wiele osób, i taki opiekun naukowy, jakim był prof. Bralczyk, to nie był przypadek" - przekonuje Rokita.

Profesor Bralczyk natychmiast zdementował doniesienia posłanki PiS. "Nie donosiłem na panią Nelli Rokitę" - odpowiada krótko, a samą sprawę bagatelizuje. "Pewnie to jest nawet poważna sprawa, ale jakoś nie potrafię się tym przejąć. Wydaje mi się to nawet zabawne" - mówi gazecie.pl. I zapewnia, że nigdy na nikogo nie donosił. "A zwłaszcza na panią Rokitę" - przekonuje Bralczyk.

Według opublikowanych wczoraj katalogów IPN, krakowska SB wpisała w 1986 r. Nelli Arnold-Rokitę do "indeksu osób niepożądanych w PRL". Podczas pobytu Nelli Arnold w Polsce - od marca do lipca 1986 r. - była ona objęta operacyjną kontrolą przez krakowski kontrwywiad. "Będąc w Polsce, angażowała się w działalność wymierzoną w podstawowe interesy polityczne kraju. Brała udział w nielegalnym zgromadzeniu w Machowej, podczas którego działacze opozycji usiłowali składać wieńce na grobie rzekomego antyfaszysty Otto Schinkeń (właściwe nazwisko - Schimek)" - głosi uzasadnienie IPN.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj