Dziennik Gazeta Prawana logo

Prezydent o służbie zdrowia: Jest gorzej, niż myślałem

15 stycznia 2008, 16:30
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Mam nadzieję na pakt społeczny. Ale jest on niemożliwy bez udziału rządu - stwierdził prezydent Lech Kaczyński po spotkaniu z przedstawicielami lekarskich związkowców. Prezydent poparł lekarzy, którzy chcą układu zbiorowego. Skarżył się też, że rząd nie chce się z nim konsultować w tej sprawie.

Lekarze chcą, by prezydent pomógł im walczyć o upragniony przez nich układ zbiorowy. Tłumaczą, że tylko on zagwarantuje im podwyżki w ciągu dwóch lat. Związkowcy byliby najszczęśliwsi, gdyby Lech Kaczyński złożył taki projekt, a potem podjął się mediacji z rządem.

Prezydent tego nie wyklucza, ale podkreśla, że musi mieć na to przyzwolenie rządu. A gabinet Tuska nie kontaktuje się z nim. "Wszystkie moje spotkania z rządem były z mojej inicjatywy. A telefon rządowy od 16 listopada milczy" - podsumował Lech Kaczyński.

Z poparcia prezydenta dla układu zbiorowego cieszy się szef Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy. Krzysztof Bukiel jeszcze przed spotkaniem zapewniał, że wcale nie chce skłócać prezydenta z rządem. "Chcielibyśmy teraz, aby problem który już się stał problemem numer jeden, nie był pretekstem do kopania się po kostkach przez polityków, ale do poważnego zajęcia się sprawą" - tłumaczył.

Przyznał jednak, że związkowcy stoją po stronie prezydenta, który zapowiedział zawetowanie ustawy o dodatkowych ubezpieczeniach. "Ta ustawa śmiało może być zawetowana, bo ona i tak nic nie wniesie" - uciął.

Po spotkaniu z przedstawicielami OZZL prezydent rozmawiał z reprezentantami "Solidarności". I właśnie według nich, jak mówił prezydent, sytuacja jest jeszcze gorsza niż się uważa.

Wczoraj, także na temat zdrowia, prezydent rozmawiał z rządem. Zwołana przez niego Rada Gabinetowa trwała jednak niecałą godzinę i nie zakończyła się żadnymi wnioskami. Lech Kaczyński stwierdził, że nie usłyszał odpowiedzi na swoje pytania, a Donald Tusk zarzucił prezydentowi protekcjonalny ton i to, że nie chciał wysłuchać tego, co chcieli mu powiedzieć ministrowie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj