Dziennik Gazeta Prawana logo

Bulterier PiS zastąpi Macierewicza?

2 lutego 2008, 10:13
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
"Czuję się zaszczycony zaufaniem partii i prezesa" - komentuje Jacek Kurski propozycję zastąpienia Macierewicza w komisji śledczej, która zbada czy były polityczne naciski na służby specjalne za rządów PiS. Gdy Antoni Macierewicz został odrzucony, PiS mówiło, że i tak nie wystawi innego kandydata. Teraz okazuje się, że PiS jednak nie odpuści.

"Jestem jeszcze <kandydatem na kandydata>, decyzji jeszcze nie ma, niemniej czuję się zaszczycony zaufaniem partii i prezesa. To zaszczyt ale też i odpowiedzialność. Jest to także konsekwencja sytuacji, która powstała po odrzuceniu kandydatury Antoniego Macierewicza" - powiedział Polskiej Agencji Prasowej poseł Jacek Kurski.

"Nie wykluczamy, że naszym kandydatem będzie Jacek Kurski" - mówił wcześniej dla PAP rzecznik PiS Mariusz Kamiński. Według niego, Kurski ma w klubie parlamentarnym silną pozycję i jest dobrze przygotowany do pracy w tej komisji.

"PO i LiD mówiły właśnie <każdy tylko nie Macierewicz>. Jestem politykiem niespecjalnie lubianym przez te ugrupowania, a głosowanie będzie testem ich deklaracji. Zdaję też sobie sprawę, że ewentualne przegłosowanie mojej kandydatury nie będzie przejawem nagłej miłości PO i SLD do mnie, tylko konsekwencją sytuacji po pierwszym głosowaniu" - zaznaczył Jacek Kurski.

Na odpowiedź Platformy Obywatelskiej nie trzeba było długo czekać. Wicemarszałek Sejmu przyznał, że choć ma wielkie zastrzeżenia do Kurskiego, to poprze w głosowaniu jego kandydaturę.

"Będę głosował za tą kandydaturą, bo już nie wypada dalej blokować. Mówiliśmy, że jedynym wyjątkiem jest Macierewicz i trzeba być konsekwentnym" - podkreślił Niesiołowski. Dodał, że to "kandydatura, która jest - delikatnie mówiąc - bardzo kontrowersyjna". "Moja ocena jego, jako polityka, jako człowieka jest negatywna" - zaznaczył Stefan Niesołowski.

PiS ma czas do wtorku, żeby zgłosić swojego kandydata do tej komisji, po tym jak Antoni Macierewicz nie zyskał aprobaty Prezydium Sejmu. Argumentowano wtedy, że jako były szef Służby Kontrwywiadu Wojskowego, czyli służby specjalnej, nie może teraz brać udziału w badaniu tego, jak te służby funkcjonowały.

Politycy PiS sugerowali wtedy, że głosowanie w Prezydium Sejmu w sprawie kandydatury Macierewicza powinno się odbyć jeszcze raz. Ale marszałek Bronisław Komorowski z Platformy Obywatelskiej był nieugięty. Stwierdził, że nie można dokonać reasumpcji głosowania, a PiS powinno wystawić innego kandydata do komisji.

I wszystko wskazuje na to, że będzie Jacek Kurski - nim kontrowersyjny polityk, który sam siebie określił kiedyś mianem "bulteriera PiS". Jedym z jego najbardziej znanych wystąpień było postawienie zarzutów w kampanii wyborczej, że dziadek Donalda Tuska dobrowolnie służył w niemieckim Wehrmachcie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj