Dziennik Gazeta Prawana logo

Palikot haruje jak stachanowiec

8 lutego 2008, 00:55
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Komisja Palikota działa w ekspresowym tempie
Komisja Palikota działa w ekspresowym tempie/Inne
200 nowelizacji ustaw walczących z biurokracją do końca przyszłego tygodnia będzie wstępnie gotowych - deklaruje w rozmowie z DZIENNIKIEM szef specjalnej komisji sejmowej Przyjazne Państwo Janusz Palikot. Czy to możliwe? Nawet członkowie komisji nie dowierzają, że się uda. Ale poseł PO za wszelką cenę chce się wykazać

Tylko w ubiegłym tygodniu, choć niesejmowym, Palikot zwołał komisję osiem razy. Wczoraj postawił na nogi komisję już o 8.15. Dwa dezyderaty do Ministerstwa Finansów. Krótka przerwa i kolejne posiedzenie o 11. Rozpatrzenie obywatelskich skarg w sprawie dowodów osobistych i meldunków. Przerwa ok. 40 minut. I znów - trzecie posiedzenie. Tym razem po to, by spotkać się ze zrzeszeniem handlowców. "To jest taka polityka gadżetowa. Tak jak mieliśmy Powszechną Spółdzielnię Spożywczą, tak tu mamy też PSS: PR, statystyka, socjotechnika" - komentuje członek komisji z LiD Marek Wikiński.

Palikot mógłby zwoływać jedno długie posiedzenie, ale wtedy nie dobiłby w sto dni do setki. A to zapowiadał, więc goni. I jak odpowiadają sejmowi koledzy, bardzo pilnuje, żeby nikt nic mu nie zarzucił. Za każdym pociągnięciem stoi analiza skutków dla wizerunku Palikota. On sam zresztą tego nie ukrywa. Kiedy wczoraj przedstawiciele jednej z organizacji referowali pożądane według nich zmiany w ustawie o wychowaniu w trzeźwości, Palikot słuchał cierpliwie, a potem nie pozostawił wątpliwości. "Ta ustawa nie może być pierwszą inicjatywą mojej komisji, bo jakby to wyglądało, producent wódki nagle zajmuje się taką ustawą" - powiedział dobitnie.

Ale ci sami posłowie, którzy podśmiewają się z Palikota, jednocześnie go bronią. Tym razem to nie tylko PR. "Jest też druga strona medalu: merytoryczna. Trzeba powiedzieć, że Palikot jest świetny. Ma ideę, pomysł, koncepcję, wizję, chciałby naprawdę coś zrobić" - wychwala Wikiński. I tak Palikot, który do tej pory uchodził w oczach opozycji za czarnego luda w Platformie, wyrasta na jednego z bardziej cenionych polityków.

"Jego komisja to ostatnia deska ratunku dla PO, żeby wypełnić obietnice wyborcze dotyczące walki z biurokracją" - uważa Paweł Poncyljusz z PiS. Szumnie zapowiadany bowiem pakiet Szejnfelda w tej dziedzinie utknął w rządzie. Resortowi urzędnicy zgłosili do niego ponad 300 wątpliwości. Na jakieś owoce, którymi będzie można się pochwalić, przyjdzie poczekać. Ratować sztandarowe hasła PO chce więc za wszelką cenę Palikot. "Ledwo patrzę na oczy" - rzuca w biegu na korytarzu sejmowym. I biegnie dalej. Żadnego posiedzenia komisji nie zamierza bowiem odpuścić. Każde chce prowadzić sam.


Trzeba przyznać, że większych szaleństw nie ma.


Jest to oczywiście w pewnej mierze podkręcanie licznika, żeby wyszło, że jest 100 posiedzeń w 100 dni, tak jak zapowiadał. Z drugiej strony jednak regulamin Sejmu na to pozwala i żadna komisja nie obraduje dłużej niż dwie godziny ciurkiem.


30 do 70 proc. Palikot ma takie stachanowskie podejście i to męczy już niektórych posłów. Kiedy jeden z posłów poprosił, by nie zwoływał posiedzenia w przerwie między obradami Sejmu, bo chce wyjechać z dzieckiem na narty, Palikot natychmiast odparł: tu nikt na narty teraz nie będzie jeździł, bo my musimy ciężko pracować. Z drugiej strony trzeba przyznać, że sam jest bardzo pilny, siedzi na wszystkich posiedzeniach, nie biega już do kamer. Jest trochę jak prymus, który siedzi w pierwszej ławce, ma ładny zeszyt i jest gotowy do odpowiedzi na każde pytanie.


Bardzo dba o swój wizerunek. Kiedy wyszło na jaw, że nie płacił ZUS za swoich pracowników, był bardzo przejęty. Tłumaczył mi długo, że już wszystko załatwił, że ma nowego dyrektora. Trochę gwiazdorstwa widać też, kiedy przychodzą duże organizacje biznesowe. Ale trzeba przyznać, że sprawnie prowadzi obrady i w sprawach merytorycznych już gwiazdorstwa nie ma. Na euforię jednak za wcześnie. Testem będzie to, na ile poradzi sobie z biurokracją rządową.

*Paweł Poncyljusz, poseł PiS, wiceszef sejmowej komisji Przyjazne Państwo

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj