Dziennik Gazeta Prawana logo

Co premier obiecał prezydentowi Kaczyńskiemu

22 lutego 2008, 02:10
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Jest zgoda prezydenta i premiera, by przyspieszyć weryfikację byłych funkcjonariuszy Wojskowych Służb Informacyjnych - dowiedział się DZIENNIK. Podczas środowego spotkania z Lechem Kaczyńskim w Belwederze Donald Tusk zrezygnował z planów wymiany członków komisji weryfikacyjnej. "Wygrała opcja pozostawienia kwestii likwidacji WSI całkowicie w rękach PiS" - mówi jeden z polityków Platformy.

Podczas spotkania z prezydentem Tusk miał powiedzieć: "Wy to zaczęliście i wy to skończcie, nie będziemy się wtrącali".

Wokół weryfikacji WSI spór toczy się od dawna. Zaraz po objęciu władzy Donald Tusk zapowiadał wymianę połowy składu komisji, której przewodnictwo po Antonim Macierewiczu przejął były premier Jan Olszewski. Zgodnie z ustawą dwunastu przedstawicieli w tym gremium ma prezydent, tylu samo szef rządu.

Jak ustalił DZIENNIK, w środę Tusk zapewniał też prezydenta, że dopilnuje, by wygasł konflikt między Olszewskim a nowym szefem Służby Kontrwywiadu Wojskowego Januszem Noskiem. Z poprzednim, płk. Grzegorzem Reszką szef komisji weryfikacyjnej WSI toczył ciężkie boje. To zagroziło dotrzymaniu terminu zakończenia weryfikacji funkcjonariuszy zlikwidowanej służby. Kaczyński zobowiązał się, że nakłoni Olszewskiego do przyspieszenia prac. Bo weryfikacja musi zakończyć się do końca czerwca. Tak zdecydował w listopadzie 2007 roku ówczesny premier Jarosław Kaczyński. Co, jeśli nie? Niezweryfikowani żołnierze nie będą mogli służyć w SWW i SKW. A to grozi paraliżem wojskowych służb.

Komisja weryfikacyjna WSI sprawdza prawdziwość oświadczeń byłych żołnierzy tej służby, którzy chcieli pracować w nowych służbach - kontrwywiadu i wywiadu wojskowego. Mieli oni napisać, czy wiedzieli o jakichkolwiek przestępczych działaniach WSI lub, czy sami w nich uczestniczyli. Za zatajenie prawdy lub podanie nieprawdy w takim oświadczeniu grozi do ośmiu lat więzienia. Ostatnio przed komisją ds. służb specjalnych Olszewski oświadczył, że postępowanie zostało zakończone wobec 900 z blisko dwóch tysięcy funkcjonariuszy. Ale wobec 400 kolejnych nawet nie zostało wszczęte. I sam mówił, że zakończenie likwidacji w czerwcu jest mało prawdopodobne.

Poza weryfikacją żołnierzy WSI środowe rozmowy premiera i prezydenta dotyczyły głównie spraw polityki zagranicznej. Największa różnica zdań dotyczy kwestii budowy w Polsce elementów amerykańskiej tarczy antyrakietowej. "Prezydent jest entuzjastyczny, a my pragmatyczni" - mówi nam jeden z ministrów rządu Tuska.

Różnica zdań jest również wokół uznania niepodległości Kosowa. Prezydent miał mówić, że to sytuacja, która w każdym rozwiązaniu jest zwycięstwem Moskwy. "Bo albo nie będzie niepodległego Kosowa, tak jak chcą, albo Kosowo jest niepodległe, a wtedy nastąpi jeszcze większe zbliżenie Rosji z Serbią" - opowiada nasz rozmówca z kręgów premiera.

Atmosfera spotkania prezydenta z szefem rządu zmieniała się. Przez 2,5 godziny rozmowy zdarzały się żarty ze strony Lecha Kaczyńskiego. Ale bywało też nerwowo, gdy prezydent miał nakłaniać Tuska do uznania, że jego wizyta w Moskwie była porażką.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj