Dziennik Gazeta Prawana logo

Polacy: Rząd jest dobry, bo się nie kłóci

25 lutego 2008, 04:02
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Rząd Donalda Tuska cieszy się ogromną popularnością tylko dlatego, że nie kłóci się z politycznymi przeciwnikami. Tak uważają Polacy, co potwierdza sondaż opublikowany dziś przez DZIENNIK. Z badania, które przeprowadziła firma TNS OBOP, wynika, że Polacy nie sondują już polityków pod kątem ich fachowości i dokonań. Najważniejsze, by się nie kłócili.

W trzy miesiące po objęciu władzy rząd Donalda Tuska cieszy się poparciem ponad połowy Polaków. W porównywalnym okresie (luty 2006) gabinet Kazimierza Marcinkiewicza popierało 53 proc., jednak już w marcu zaczęło zwolenników ubywać.

Skąd tak wysokie poparcie dla obecnego gabinetu? 65 proc. ankietowanych na zlecenie DZIENNIKA przez TNS OBOP uważa, że taka popularność to efekt zmęczenia ludzi kłótniami w poprzedniej koalicji. Mniejsze znaczenie ma, według respondentów, styl rządzenia i fachowość ministrów, a najmniejsze - realne dokonania rządu. Jeśli więc, co podkreśla PiS, notowania to tylko sprawa dobrego PR, dlaczego poprzednie rządy nie umiały ich utrzymać na wysokim poziomie? O to między innymi DZIENNIK zapytał Karola Karskiego z PiS i byłego premiera z rządu SLD-PSL Józefa Oleksego.

p



"


*: Zawsze po wyborach poparcie jest wyższe...


Millerowi się utrzymywało około roku. Nieważne jak się zaczyna, ale jak się kończy. Tusk to produkt PR. Gdyby w jego miejsce postawić królika i wszystkie media miałyby wobec tego królika taką samą postawę jak wobec Tuska, królik mógłby mieć nawet wyższą popularność.


Widać, że Tusk korzysta ze starych wzorców, ale dawniejszych niż czasy Marcinkiewicza. Tusk na razie ma tylko departament propagandy w swojej kancelarii, ale może wyodrębni z niego całe ministerstwo i postawi na czele Sławomira Nowaka?

Bycie szefem rządu to wielka odpowiedzialność, a nie fajna zabawa. Mąż stanu kreuje rzeczywistość, nie patrząc na sondaże. A tego bardzo brakuje premierowi. Zresztą nam nie żal tego, że nie mamy władzy, ale że nie możemy realizować swojego programu.

Karol Karski, poseł PiS

p






: Sytuacja jest absolutnie nieporównywalna. To był czas wielkich zmian, w społeczeństwie panował niepokój, mieliśmy wysokie bezrobocie, prywatyzacja wywoływała niepokój. Wskaźniki optymizmu były o wiele niższe niż teraz...


Przypominam, że wśród Polaków panowało potępienie wobec przeszłości. Ja reprezentowałem układ sprzed roku 1990. No i media też nie sprzyjały rządowi...

I ci właśnie potrafili być nawet bardziej gorliwi w atakach na rząd niż młodzi. Bo chcieli się w ten sposób w oczach opinii publicznej odciąć od poprzedniego systemu.


PSL jest bardziej uległe wobec PO niż wobec nas. Koalicja z liberałami jest dla nich korzystniejsza wizerunkowo niż z postkomunistycznym SLD.

*Józef Oleksy - premier w rządzie SLD - PSL w latach 1995 - 1996

p

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj