W poniedziałek odbyły się negocjacje Porozumienia i Platformy Obywatelskiej o zmianach w konstytucji i możliwości przesunięcia terminu wyborów. W rozmowach wzięli udział m.in. liderzy Porozumienia Jarosław Gowin oraz PO Borys Budka, wicemarszałek Sejmu Małgorzata Kidawa-Błońska i marszałek Senatu Tomasz Grodzki.
- mówił po spotkaniu lider PO.
Budka poinformował, że podczas spotkania przedstawił swój plan dojścia do wyborów w maju 2021 roku, by "wszyscy zarejestrowani na dziś kandydaci mogli w tych wyborach startować", a także, by "zabezpieczyć na przyszłość możliwość głosowania zarówno tradycyjnego, jak i korespondencyjnego, gdyby głosowanie tradycyjne nie mogło się odbyć".
Podkreślił, że wszyscy, którzy mają prawa wyborcze muszą mieć możliwość wzięcia udziału w wyborach. - mówił.
Marszałek Senatu Tomasz Grodzki wskazywał na konieczność wypracowania rozwiązań, których fundamentem będą demokratyczne, zgodne z konstytucją wybory oraz zabezpieczenie zdrowia i życia Polaków. - dodał.
W ostatni czwartek szef Porozumienia zapowiedział cykl konsultacji z przedstawicielami klubów parlamentarnych na temat postulowanej przez Porozumienie zmiany konstytucji, która miałaby wprowadzić jedną, siedmioletnią kadencję głowy państwa. Dzięki takiemu rozwiązaniu wybory prezydenckie miałyby się odbyć za dwa lata. Na początku kwietnia Porozumienie złożyło projekt nowelizacji konstytucji w tej sprawie. Pod dokumentem podpisali się też posłowie PiS, m.in. prezes ugrupowania Jarosław Kaczyński i premier Mateusz Morawiecki.
W poniedziałek lider PO przedstawił swoją propozycję dotyczącą wyborów prezydenckich. Zakłada ona przeprowadzenie wyborów 16 maja 2021 r. z mieszanym sposobem głosowania. Propozycja zakłada też wprowadzenie przepisów, zgodnie z którymi ogłoszenie stanu klęski żywiołowej miałoby być automatyczne po 30 dniach trwania stanu epidemii.