Prezydent pytany, czy Polskę stać na realizację jego poniedziałkowej deklaracji dotyczącej utrzymania wszystkich świadczeń socjalnych, odparł, że te programy zrealizowały oczekiwania społeczne.
- deklarował prezydent.
- dodał.
Prezydent był także pytany, czy dopuszcza możliwość, aby osoby najbardziej zamożne nie utrzymywały świadczenia 500 Plus.
mówił Duda. "- mówił prezydent. - dodał.
Ocenił, że jeżeli będzie trzeba wprowadzać ograniczenia wydatków w związku z kryzysem, trzeba wprowadzić je "w innych miejscach". - stwierdził Duda.
Po tym wywiadzie prezydent oburzył się w sieci na to, że jego słowa o 500 plus zostały zmanipulowane. Zapewnił, że nie chce, by nikomu te świadczenia odbierano. "Precz z manipulacją i kłamstwem! Oto moja prawdziwa wypowiedź co do 500+ : Kategoryczne NIE dla odbierania komukolwiek 500+!" - napisał na Twitterze
Prezydent: Pomysł lidera PO ws. wyborów jest co najmniej dziwny
Pomysł lidera PO Borysa Budki dotyczący przeprowadzenia wyborów w 2021 r. jest co najmniej dziwny i nie mieści się w ramach konstytucyjnych - ocenił w poniedziałek w Polsat News prezydent Andrzej Duda.
Lider PO Borys Budka zaproponował w poniedziałek, by po 30 dniach trwania stanu epidemii rząd "z automatu" ogłaszał stan klęski żywiołowej. Pozwoliłoby to według niego na zachowanie ciągłości władzy przewidzianej konstytucją i na to, by gdy epidemia koronawirusa ustanie, ustalić nowy kalendarz wyborczy. Zgodnie z propozycją szefa PO wybory prezydenckie miałyby się odbyć 16 maja 2021 r. i zostać przygotowane przez PKW z mieszanym sposobem głosowania - tradycyjnym i korespondencyjnym.
Stan klęski żywiołowej może zostać ogłoszony na czas nie dłuższy niż 30 dni, ale może być za zgoda Sejmu przedłużony; w czasie stanu klęski żywiołowej i przez 90 dni po jego zakończeniu nie można przeprowadzać wyborów.
Prezydent pytany o propozycję Budki, odpowiedział, że lider PO zakłada, że będą następowały kolejne przedłużenia stanu klęski żywiołowej.
- mówił Andrzej Duda.
Przypomniał, że o dalszym przedłużaniu stanu klęski żywiołowej decydowałaby większość sejmowa, która mogłaby przedłużać go wielokrotnie, a gdy partia rządząca miałaby - jak obecnie - większość samodzielną, stan klęski żywiołowej mógłby trwać przez nieograniczony czas.
- powiedział prezydent.