Dziennik Gazeta Prawana logo

Sejm będzie miał własną telewizję

18 maja 2008, 17:48
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Komorowski Upomnienie dla Palikota to za surowa kara
Komorowski Upomnienie dla Palikota to za surowa kara/Inne
Denerwuje cię przerywanie transmisji z posiedzeń sejmu i komisji śledczych? Marszałka sejmu najwyraźniej tak. Bronisław Komorowski postanowił zaradzić takim nagannym sytuacjom i stworzyć własny kanał telewizyjny, w którym wszystkie posiedzenia pokazywane będą w całości, bez żadnych skrótów - dowiedział się "Newsweek".

To była kropla, która przelała czarę goryczy. W ostatni czwartek Telewizja Polska przerwała nagle transmisję obrad komisji śledczej, by nadać relację z konferencji prasowej. Wściekli posłowie pod przewodnictwem Ryszarda Kalisza z SLD przerwali posiedzenie i... poszli wylewać swoje żale do innych stacji.

Wkróce jednak już nie będą musieli chodzić, bo będą mieć własną telewizję.

Już kilka miesięcy temu w planach był kanał satelitarny przygotowywany wspólnie z TVP. Miał on transmitować obrady, które obecnie można oglądać w TVP3. Jednak planów nie udało się zrealizować, a teraz są już inne.

"Nie mielibyśmy żadnej gwarancji, że nie powtórzyłaby się taka sytuacja, iż władze telewizji, obrażone na polityków, decydują o przerwaniu transmisji" - mówi Bronisław Komorowski, nawiązując do plotek o zemście TVP za próbę odebrania jej wpływów z abonamentu.

Marszałek poprosił pracowników Kancelarii Sejmu, by sprawdzili, czy są warunki techniczne do stworzenia własnego kanału. Okazało się, że nie ma przeszkód.

"Jesteśmy przygotowani już teraz. To właśnie Kancelaria Sejmu produkuje sygnał transmisji obrad z sali plenarnej, który możemy obejrzeć we wszystkich stacjach telewizyjnych. Sejm ma własne kamery i ludzi do obsługi" - podkreśla Komorowski.

Władze Sejmu będą musiały jedynie wystąpić do KRRiT o zgodę na rozpowszechnianie programu TV drogą satelitarną i wynająć miejsce na satelicie. To ostatnie kosztuje wprawdzie nawet kilka milionów złotych rocznie, ale do widzów można też dotrzeć za pomocą telewizji kablowych. A przy odpowiedniej umowie z operatorami może to być niemal bezpłatne.

Program jest już z grubsza ułożony. "Byłaby to transmisja obrad Sejmu i relacje z prac komisji. Można także produkować programy edukacyjne, dotyczące parlamentu" - mówi Komorowski.

Medioznawcy nie wróżą jednak sukcesu projektowi. - Widzowie nie są zainteresowani statycznymi ujęciami z sali plenarnej. Oni szukają informacji kuluarowych, lapsusów i nietypowych zachowań - ocenia prof. Wiesław Godzic ze Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj